W życiu lidera gniew to najdroższa i najbardziej upokarzająca emocja. Wybuch na spotkaniu czy mail pisany w nocy kapitalikami nie budują autorytetu pokazują tylko bezsilność wobec sytuacji.
Leadership
Przestrzeń, w której znajdziesz wiedzę, inspirację i nowe perspektywy, aby patrzeć inaczej i budować porządek w głowie, lepiej prowadzić (siebie i innych), mądrzej rozwijać firmę. Wszystko co wokół.
Bierna agresja jest dla szefa potwornie wygodna. Pozwala uciec przed emocjonalnym kosztem konfrontacji. Zachować status „tego dobrego, wyrozumiałego lidera.
Większość liderów milczy, bo boi się konfliktu, bo chce być lubiana albo zwyczajnie ze “zmęczenia”. Nie rozumieją jednej rzeczy: milczenie w biznesie nie jest neutralne. Milczenie jest decyzją. I prawie zawsze złą.
Wtedy samotność szefa przestaje być strategiczna. Staje się osobista. I zadajesz sobie jedno pytanie: ile jeszcze jesteś gotowy zapłacić za tę perspektywę, której nikt inny nie ma?
A jest w tym ukryta pułapka: nigdy nie jesteś wystarczający. Zaczynasz porównywać się z innymi. Czujesz poczucie winy, że robisz za mało. Głód. Pęd. Ciśnienie. Widzisz, że wszyscy wokół są szybsi, skuteczniejsi, bardziej zorganizowani – i zaczynasz wierzyć, że coś z Tobą jest nie tak.
Ale o czym jest "Oppenheimer"? Czy filmem o bombie atomowej, o walce z komunizmem, o budowaniu zespołów? Dla mnie to przede wszystkim historia o wygrywaniu w ukryciu.
Nie wiem po kim to ma, ale mój najmłodszy syn okrutnie nie lubi przegrywać. Widać, jak gotują się w nim emocje, a cała złość bokiem uchodzi niczym para z garnka. Nie wiem, czy to kwestia ambicji, nauki panowania nad emocjami czy takiego etapu. Ale wiem z kolei, że przegrywać trzeba, i chyba warto się z tego cieszyć.
Zdarza się, że skuteczni managerowie są kiepskimi strategiami. Skupiając się na bieżących działaniach nie wyłapują zmian i zdarzeń, które mogą w znaczący sposób wpłynąć na ich biznes. Dlaczego?
Historia Ikara jest Ci z pewnością dobrze znana. Czy jednak na pewno wiesz, dlaczego Ikar spadł? Czy dlatego, że wzbił się zbyt wysoko, temperatura słońca roztopiła wosk, a skrzydła straciły wiązanie?? Czy raczej zginął w morzu, ponieważ naiwnie uwierzył w marzenia o lataniu?