O czym pisać na Facebook’u?

16

Maj, 2020

Zanim przejdziemy do rzeczy, zacznijmy od tego, czy w ogóle masz coś do przekazania, czy chcesz to robić właśnie na Facebooku i czy ktoś będzie tym zainteresowany. Innymi słowy, pierwsze najważniejsze pytanie – po co chcesz to robić? 

Jak zapewne wiesz, na tym portalu możesz działać jako osoba prywatna i jako firma. 

Jeśli chcesz mieć konto, żeby pokazywać co czytasz, co jesz, gdzie spędzasz wakacje, a od czasu do czasu pochwalić się sukcesem zawodowym – wystarczy konto prywatne. Jeśli jednak chcesz promować swój biznes, załóż profil firmowy, czyli Fanpage (fAn od fanów).  Najpierw jednak zastanów się, czy w ogóle są tu Twoi potencjalni klienci? Bo kim są Twoi klienci, to chyba wiesz? Jeśli nie – zacznij od tego, żeby się dowiedzieć.

Jeśli ich nie ma – szkoda czasu. Prowadzenie konta na fejsie nie jest obowiązkowe – lepiej przekieruj działania tam, gdzie klienci są.

No ale skoro czytasz dalej, to zakładam, że masz do kogo pisać, zatem zadajemy kolejne pytania:

Dlaczego, jak, co?

Innymi słowy, zbuduj strategię, żeby wiedzieć nie tylko, że coś mówisz, ale również do kogo i w jakim celu. Nie licz, że jakoś to będzie. Bez dobrego planu, Twój fanpage szybko dołączy do ogromnej grupy martwych profili, na których pomysły i zapał do “wymyślania” co by tu wrzucić, skończyły się po kilku tygodniach.

Zatem zacznij od dlaczego?

Skoro ustaliliśmy, że Twoi klienci są na Fejsie, więc i Ty chcesz/musisz być dla nich.

  • Masz dla nich ofertę, więc warto ją pokazać z każdej strony. 
  • Chcesz zbudować autorytet, więc tu zamierzasz dzielić się wiedzą.
  • Chcesz nawiązać z nimi kontakt, dać się poznać, więc zachęcasz do interakcji. 

To dobre powody. Facebook to tak naprawdę wielka tablica reklamowa – głupio nie wykorzystać szansy na budowanie społeczności, zaufania i rozpoznawalności, prawda?

Jak będziesz się komunikować?

Czyli w jakiej formie, jakim tonem, i w jakim stylu. Inaczej przecież będziesz rozmawiać z młodymi mamami, a inaczej z programistami. Nie próbuj nawet zakładać, że będziesz pisać dla wszystkich. Nie da rady! Od razu ustal, że Twoimi odbiorcami będą konkretne osoby. Im bardziej konkretne tym lepiej. Tak, żebyś pisząc chciał napisać Ty, a nie wy. Używaj ich języka, rozmawiaj o ich sprawach.

W jakim celu będzie ta komunikacja?

Sam facebook w swoim narzędziu do tworzenia reklam (jedna z zalet konta firmowego) podpowiada, jakie mogą być Twoje cele. Najważniejsze to:

  • Budowanie społeczności. Bynajmniej nie chodzi o kolekcjonowanie lajków dla samej ich liczby. Im więcej fanów tym mniejszy zasięg, zatem mniej osób zobaczy Twoje posty. Nie chcesz chyba tracić energii na tworzenie dobrej treści dla użytkowników  którzy i tak  nic nie kupią, nie będą nawet aktywni na fanpage’u i tylko ograniczą szansę dotarcia dla tych wartościowych fanów? Lepiej mieć ich 1000 aktywnych niż 10 000 przypadkowych. Jednak żeby ich zdobyć, trzeba ich czymś przyciągnąć i zatrzymać. Twoje treści muszą być więc wartościowe dla odbiorcy.
  • Zwiększenie ruchu na stronie – czyli za pośrednictwem FB zachęcasz do przejścia na Twoją własna stronę www. Taka przystawka. Pokazujesz zajawkę i zapraszasz do siebie. Masz ciekawy artykuł? Wprowadzasz nowy produkt? Masz jakąś fajną ofertę? Pokaż to! 
  • Budowanie świadomości marki – działając aktywnie na fejsie (nie tylko na swoim profilu) utrwalasz swoją obecność w świadomości klientów. Działanie aktywne jednak to nie lajki rozdawane na prawo i lewo i komentarze w stylu fajny post. Na to szkoda czasu. Pomagaj, pisz merytoryczne komentarze u innych, nie wdawaj się w tzw gównoburze.   

Wiemy już dlaczego i po co, zatem przechodzimy do sedna dzisiejszego tematu.

O czym pisać na FB

Ludzie najczęściej przychodzą na Facebooka po rozrywkę i informacje. Zatem takie treści powinny się znaleźć u Ciebie. Najlepiej wszystkiego po trochu. Z naciskiem jednak na to, co chcesz przekazać. Mówiąc wprost, z czego będzie kasa lub przy pomocy czego osiągniesz inne cele (czyli będzie kasa). Podanego w różnej formie.

Zachęcam do stworzenia planu tego, co chcesz komunikować i w jaki sposób będziesz to podawać. Mam na to przynajmniej trzy argumenty:

  • nie będziesz musiał ciągle myśleć, co dziś wrzucić
  • zajmie Ci to zdecydowanie mniej czasu niż działanie na bieżąco 
  • przyzwyczaisz ludzi do regularności, więc nie będziesz zdany na algorytm Facebooka, bo sami będą chcieli do Ciebie wracać.

Robiąc plan, pamiętaj o tym, że Twoich postów nie widzą wszyscy –  zobaczy tylko garstka fanów, więc nie obawiaj się, że tu już było. Możesz pokazywać jedną rzecz przez cały tydzień w różnych wersjach bez obawy, że ktoś poczuje się przytłoczony.

Photo by Kelly Sikkema on Unsplash

Załóżmy, że produkujesz ekologiczne środki czystości.  Może jesteś w stanie zaplanować jakiś cykl? 

  • w poniedziałek pokazujesz zaplecze swojej firmy, 
  • we wtorek dzielisz się wartościowym artykułem o sprzątaniu bez chemii, 
  • w środę pokazujesz plan sprzątania, żeby się nie narobić i zachęcasz do dzielenia się z innymi, 
  • w czwartek rozwiązujesz jakiś mały problem pokazując produkt w akcji, 
  • w piątek jakiś lekki temat na weekend nawiązujący do sobotniego sprzątania.

Omówmy to na konkretnym przykładzie – wprowadzacie właśnie nowy produkt – płyn do naczyń.

  • poniedziałek – zdjęcie z magazynu z informacją że właśnie wjechał na półki
  • wtorek – link do bloga na którym wyjaśnisz dlaczego nie musi mieć długiej listy chemicznych składników a przy tym pozostać skuteczny na tłuste gary i łagodny dla rąk.
  • środa – jakaś sprytna wskazówka jak sobie zorganizować zmywanie żeby zużyć mniej wody i poszło szybciej.
  • czwartek – krótki filmik jak sobie radzi nowy płyn w starciu z brudną patelnią
  • piątek – może mem nawiązujący do sobotniej akcji błysk, że z waszymi produktami to przyjemność?

Oczywiście nie trzeba publikować codziennie, ale przynajmniej jeden stały punkt programu warto mieć. I dla fanów i dla siebie. Nawet jeden wartościowy post w tygodniu będzie lepszy niż takie przypadkowe z doskoku. W tajemnicy jednak zdradzę, że kiedy opracujesz sobie plan, nie będzie problemu nawet z codziennymi wrzutkami. Przy jego ustalaniu, możesz skorzystać z kalendarza nietypowych świąt i dopasować je do swojej branży. Pozostając przy eko-środkach, w dniu ziemi możesz np. zrobić  promocję na zestawy do czyszczenia.

Gdy zaplanujesz sobie co i kiedy ma “pójść”, unikniesz wówczas sytuacji,  oooo wrzuciłbym to, ale nie mam fotki. Będzie łatwiej i szybciej przygotować zdjęcia, grafiki, filmy.  Robisz zdjęcia za jednym zamachem, ładne grafiki też można zrobić samemu (są darmowe i intuicyjne programy typu Canva), piszesz treść wpisów na zapas.

No i najważniejsze – Facebook daje możliwość zaplanowania postów. Możesz więc poświęcić jeden dzień na przygotowanie komunikacji na dłuższy okres – piszesz, ustawiasz kiedy mają zostać opublikowane i zapominasz. Potem tylko reagujesz na to, co się będzie działo.

Plan, akcja i co dalej?

Kiedy już trochę podziałasz, warto popatrzeć, jakie były efekty tych działań. Jeśli coś “żarło” warto robić tego więcej, promować nawet, gdy masz niewielki budżet. Skoro dobrze działa w opcji darmowej, z pewnością w płatnej reklamie przyniesie lepszy efekt, niż  “promuj post” za każdym razem. Analogicznie – to co się nie podobało, spróbuj zmienić lub odpuść. Konto firmowe udostępnia statystyki, z których warto korzystać. One po to są, żeby wiedzieć, czy zmierzamy w dobrym kierunku.

Tu jeszcze mała uwaga. Najlepiej działają posty, które wzbudzają kontrowersje. Ustal sobie na początku, gdzie jest granica, której nie chcesz przekraczać. Posty polityczne, religijne i światopoglądowe są bardzo ryzykowne. To zostaw sobie na prywatny profil (jeśli nie umiesz się powstrzymać). Szkoda tracić klientów tylko dlatego, że macie inne spojrzenie na świat, prawda? A niektórzy mają naprawdę inne (żeby nie używać dobitnych słów).

Na koniec jeszcze jedno – tworząc treści pamiętaj też o tym. Fanpage to nie jest Twoja ściana chwały –  tworzysz go dla fanów!

Porównaj te dwa posty:

  • Hej eko-ludzie! W moim sklepie wpadło właśnie tysięczne zamówienie, super co?
  • Już tysiąc osób dowiedziało się, jak można wypucować łazienkę na błysk, nie dewastując swojego zdrowia i przyrody – chcesz do nich dołączyć?

Na pewno łapiesz różnicę, prawda?

Zatem, jeśli chcesz rozkręcać swój biznes przy pomocy Facebooka, nie ma dłużej co myśleć, trzeba działać – tylko z głową i planem i analizować skuteczność tych działań.

Wsparcie bloga