Pierwszy raz w życiu w dość krótkim okresie – zaledwie w miesiąc – przeczytałem 3 książki na temat jednego człowieka. Ale za to jakiego. Prawdziwa gwiazda futbolu, która zmieniła oblicze piłki nożnej. 27 – letni trener Manchesteru United, najbardziej utytułowany menadżer wszechczasów, niezły choleryk i oddany przyjaciel. Przed Państwem Sir Alex Ferguson. Człowiek, który zbudował zespół marzeń.


Dwie ze wspomnianych książek czytałem prawie równolegle. Futbol, cholera jasna! Patricka Barclay’a oraz Alex Ferguson – autobiografia. Jako ostatnią przeczytałem Być liderem autorstwa Fergusona i Michaela Moritza. Każda z nich opisuje tego samego człowieka z innej perspektywy. Prezentuje wspaniałą sylwetkę lidera, którego świadectwo pracy może być odpowiedzią na pytanie, jak zbudować zespół marzeń.

W tym artykule zebrałem 6 najważniejszych zasad, które przyświecały Fergusonowi podczas pracy z MU. Myślę, że mogą one stanowić dla każdego wspaniały drogowskaz budowania marki, zarządzania biznesem i zespołem.

 

1. Myśl o ludziach. Przede wszystkim.

Kiedy poparzy się na to, jak długo sam Ferguson prowadził Manchester, ale też ile pracowali z nim najwierniejsi piłkarze – Giggs czy Schoels to widać, że przygotowywał ich do życia. Nie tylko do gry w piłkę.

Obserwował jak dorastają i kształcą swoje umiejętności piłkarskie. Jak sam wspomina w autobiografii, piłkarzy traktował jak synów. Zawsze patrzył na ich treningi z perspektywy tego, jak zachowywali się w życiu prywatnym, szukał analogii. Każdemu starał się tworzyć środowisko do wzrostu. Dzięki temu budował zespół marzeń.

Wskazówki dla lidera:

  • nie myśl o ludziach, jak o „realizatorach” Twoich celów, ale jak o fundamentach Twojej firmy,
  • zobacz jakie ambicje nimi rządzą i pokazuj im wspaniałe wizje,
  • poświęcaj swoim ludziom uwagę, czas i energię,
  • wspieraj ich kiedy się mylą i ucz pokory w chwilach sukcesu,

2. Myśl o tym, jak wygrać a nie tylko przetrwać

Jak wygląda dziś świat? Masz wynik, zostajesz. Nie masz – wylatujesz. Niewątpliwy sukces MU polegał na tym, że zainwestowano w czas. Ferguson mógł poświęcić kilka sezonów na porażki, aby w kolejnych odnosić spektakularne sukcesy. Dziś, rzadko który klub może sobie na to pozwolić. Zmiany dokonują się w trybie ekspresowym.

Ferguson tworzył wizje zespołu w perspektywie kilu lat. Obserwował zawodników i widząc spadek formy, wyników zastanawiał się co będzie za rok, dwa. Taka taktyka pozwalała mu dokonywać zakupów młodych i sprzedaży „starych” graczy. On prowadził drużynę tak, by została legendą. Jak pisał jesteśmy Manchesterem i nie możemy spaść na poziom innych zespołów.

Wskazówki dla lidera:

  • bądź cierpliwy i konsekwentny w realizowaniu swojej strategii,
  • myśl z punktu widzenia rezultatu – nie celu, do którego dążysz,
  • jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz zapewnić sobie czas na doświadczanie zwycięstw i porażek.

 

3. Najmocniej dbaj o to, czego nie widzą inni

Publiczność zawsze widzi efekt. Strzelone braki, kapitalne asysty, wyjątkowe akcje. Trud treningów jest tylko dla graczy i ich trenera. Na ten właśnie element kładł nacisk Alex Ferguson. Od każdego wymagał, aby na treningach dawał z siebie 100%. Konsekwencja, skrupulatność i systematyczność. Jeśli ktoś tego nie pilnował, było tylko jedno wyjście.

Sir Alex śrubował standardy, bo chciał mieć najlepszych graczy. Budował zespół marzeń. Poza tym miał przekonanie, że duch zespołu tworzy się właśnie, kiedy jest pot na treningu. Tutaj traci znaczenie czy jesteś wart 2 mln czy 20 mln dolarów. W chwili zmęczenia każdy znaczy tyle, co jego determinacja i chęć spróbowania raz jeszcze.

Wskazówki dla lidera:

  • jeśli odpuścisz za pierwszym razem, odpuścisz za drugim,
  • wymagając poświęcenia od innych, sam pokazuj, że jest to możliwe robiąc 2 razy więcej,
  • nie pozwalaj ludziom na bylejakość, bo nie osiągną jakościowych wyników,

 

4. Jeśli dowodzisz – dowodzisz zawsze

Ferguson musiał mierzyć się z nie lada wyzwaniem. Pracował z zawodnikami wartymi miliony dolarów, dla których błysk fleszy był codziennością a zachwyty fanów chlebem powszednim. Naturalną konwencją takiego stanu rzeczy jest swojego rodzaju pycha, która rodzi się w człowieku.

Sir Alex wielokrotnie musiał pacyfikować agresywnych zawodników. Za nic w świecie nie mógł pozwolić na stratę autorytetu. Najważniejszy był on, potem drużyna i zawodnicy. Tylko taka kolejność gwarantowała przetrwanie klubu. Dowód? Rozstał się z takimi gwiazdami jak Roy Kean czy Van Nistelrooy.

Wskazówki dla lidera:

  • nigdy nie pozwalaj na osłabienie swojego autorytetu. To jedyna rzecz, która odróżnia Ciebie od zespołu,
  • bądź stanowczy w swoich decyzjach, tym bardziej im są trudniejsze do podjęcia,
  • pamiętaj, że jeśli stracisz kontrolę, stracisz zespół,
  • w chwilach kryzysowych reaguj szybko i zdecydowanie,

 

5. Zarządzaj przez obserwację

Sir Alex wyznaczał pomocników, których rolą było bieżące kontrolowanie postępów zadań a sam obserwował wszystko z góry niczym mityczny wódz. Dzięki temu mógł lepiej oceniać formę graczy, ich zachowanie i predyspozycje. Pozwalało mu to z wyprzedzeniem podejmować decyzje zbieżne z wizją drużyny.  Był to jeden z najważniejszych czynników, dzięki któremu budował zespół marzeń.

Wymagało to od niego dużej wiary w ludzi. Zarówno w asystentów, że sprawnie poprowadzą trening, ale i zawodników, że uszanują tego typu zagrania. Dzięki temu był wyczulony na detale i rozumiał zawodników na głębszym poziomie niż umiejętności piłkarskie. Dostrzegał symptomy kłopotów rodzinnych, przemęczenia, konfliktu w zespole, co pozwalało mu szybko reagować.

Wskazówki dla lidera:

  • nie zawsze musisz być na pierwszej linii. Czasem warto stanąć z boku i nie angażować się w proces,
  • szukaj detali w działaniach swoich pracowników, które zdradzają ich dylematy poza-organizacyjne,
  • zarządzając przez obserwację budujesz większy autorytet, niż będąc pochłonięty bieżącym działaniem.

 

6. Licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze.

Nie ma drugiej takiej drużyny na świecie, która w ostatnich fazach meczu dostarcza najwięcej atrakcji. Finał Ligii Mistrzów z 1999 kiedy Manchester przegrywał z Bayernem Monachium 0:1, by w doliczonym czasie gry strzelić 2 bramki, to już bestseller.

Czy to przypadek? Raczej strategia. Ferguson prowadził drużynę w taki sposób, aby zawsze była gotowa zdobyć gola w ostatniej fazie meczu. Trenowali, jak grać kiedy robi się źle. Kiedy robi się naprawdę gorąco. To pozwalało podejmować ryzyko rzucenia wszystkiego na jedną kartę, nie bacząc na ostateczny wynik meczu. Zawsze liczyło się to, by dać z siebie wszystko.

Wskazówki dla lidera:

  • uświadamiaj swój zespół o najgorszych możliwych opcjach i twórz scenariusze reagowania,
  • nigdy nie trać wiary w beznadziejnych sytuacjach – w ich cieniu rodzą się największe sukcesy,
  • jeśli nie masz „nic” do stracenia – zaatakuj z największą siłą!

 

Biografia Fergusona jest niesamowita. Każda z wymienionych książek pokazuje, że jego rola daleko wykraczała poza obowiązki menadżera. On budował zespół marzeń. Markę zespołu. To człowiek, który jak sam pisał „tworzył klub” – nie tylko trenował drużynę.

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.