Z odnoszeniem sukcesów jest jak z poszukiwaniem skarbów. Każdy liczy na skrzynię złota, jednak często okazuje się, że to zwykły tombak. Może cały problem leży w tym, że sukces to nie to, do czego się dąży, lecz sama przyjemność z podróżowania? Jakie są złote zasady sukcesu?

Mistrzem w kreowaniu kultury sukcesu jest Walt Disney. Nie ma na świecie chyba drugiej takiej marki, która w tak niezwykle różnorodny sposób od lat opowiada tę samą historię. Przygodę, w której nawet jeśli jesteś mały, brzydki czy „dziwny” masz szanse odnieść sukces. Masz szanse zrealizować swoje marzenia. Wystarczy tylko… wierzyć.

Jestem miłośnikiem bajek. Co prawda z wiekiem czas przeszkadza mi uskuteczniać tę miłość, ale głębokie pożądanie nadal rozpala duszę. Ostatnio zauważyłem, że w bajkach jest tyle samo recept na sukces, ile w podręcznikach biznesu (pytanie kto od kogo ściągał!). A oto potwierdzenie. Niedawno wpadła mi w ręce książeczka o Dustym Popylaczu i jego zwariowanej przygodzie. Dusty – zwykłym samolot rolniczy – zapragnął wziąć udział w wielkim wyścigu Lot Dookoła Globu.

Przygoda to oczywiście niezwykła, pełna zwrotów akcji, walki z własnymi słabościami i złymi emocjami innych. I – jak to przystało na bajkę – kończąca się happy end’em. We wspominanej książęczce znalazłem coś, co rozłożyło mnie na łopatki. Proste, ale jakże wymowne i prawdziwe zasady sukcesu. Oto one.

 

Zasady sukcesu

1. Uwierz w siebie – niektórzy zadzierają nosa i przesadnie się cenią. Inni z kolei ledwo łyknąwszy szczyptę wiedzy kreują się na mędrców i ekspertów. Z ich postawy bije taka dominacja i rezon, że można mieć wrażenie, iż dostąpili nieśmiertelności. Prawda jest jednak taka, że w ich głowach kryją się te same demony co w Twojej. Dlatego nie daj się zdołować gościom, którzy z pogardą na Ciebie patrzą! Rób swoje.

2. Niech uskrzydla Cię aplauz – każdy potrzebuje docenienia czy poczucia prestiżu. Nawet najdrobniejsze zadanie zasługuje na blichtr chwały. Czasami jednak przeraża nas sukces i chowając się za plecami innych, gardzimy własnymi osiągnięciami. Dlatego niech nie peszą Cię tłumy. Słuchaj oklasków i daj się ponieść atmosferze trybun.

3. Miej dystans do idoli – największe gwiazdy bez żadnych trudności wchodzą na piedestał. Dlatego, że dzięki swoim osiągnięciom na to zasługują, ale też dlatego, że tego chcą. Niech nie onieśmiela Cię ich obecność. W rzeczywistości są tak samo spięci jak Ty!

4. Skup się na zadaniu – droga do sukcesu jest wyboista i pełna niespodzianek. Łatwo zbłądzić na manowce. Dlatego musisz być absolutnie skoncentrowany. Zachowaj spokój, a jednocześnie każdym nerwem wyczuwaj swoje serce i rozum. Wystartuj i daj z siebie wszystko!

5. Nie załamuj się – nawet najlepsi popełniają błędy, więc nie załamuj się potknięciami. To normalne. Porażki bujdą, zwycięstwa często odbierają rozum. Bądź dumny z tego, jak daleko zaszedłeś!

 

Proste, prawda? Tych pięć zasad to credo sukcesu Dusty’ego, które pozwoliło mu nie tyle wygrać wyścig, co uwierzyć, że MÓGŁ to zrobić. A co najważniejsze, nie sprowadzają się do górnolotnych frazesów rodem z poradników motywacyjnych. To proste wskazówki, z którymi i tak spotykamy się w codziennym życiu. Dzięki tej bajce wiemy, że każdy może być Dusty’m . I oto przecież Disney’owi chodzi. Uniwersalne zasady są bowiem po to, by o nich przypominać na różne sposoby.