Twitter dla „społecznościowców” stał się tym, czym dopamina dla mózgu. Neuroprzekaźnikiem odpowiadającym za emocjonalne „być albo nie być” w świecie nowych mediów. Twitter koordynuje nasze socialowe mięśnie i odpowiada za komunikacyjną harmonię.  Jego nadmiar powoduje otępienie a niedobór odrętwienie  umysłu i społecznych zdolności poznawczych. Twitter – czy warto?

Pod względem funkcjonalnym Twitter jest, jak przypadkowe spotkania ze znajomymi. Wpadamy na siebie, zamieniamy dwa słowa, pytamy co słychać. Wymieniamy się newsami i odchodzimy w swoją stronę. Krótko, zwięźle i na temat. Jeśli coś nas wyjątkowo zainteresuje czy zainspiruje, wówczas możemy poświęcić temu dłuższą chwilę a nawet oddać się głębszej refleksji.

 

Twitter – czy warto?

Czym jest Twitter dla mnie? Przede wszystkim wspaniałym kanałem wymiany myśli i nawiązywania kontaktów, których zapewne nigdzie indziej bym nie zdobył. Naprawdę niesamowite, w jak łatwy a przy tym naturalny sposób można brać udział w opowieściach innych. Włączać się w proces komunikacji i budować własne historie.

Świetnie się sprawdza w wymianie pomysłów, idei, budowania personal brandingu oraz … sprzedaży. Bo tak właśnie wgląda dziś nowoczesna obsługa klienta. Rozmowa o ich problemach w ich świecie, a nie prowadzenie monologu o własnych, nikomu niepotrzebnych produktach.

W Polsce jednym z największych orędowników tweetowania jest Eryk Mistewicz. Polecam m.in. jego dekalog oraz artykuły w Nowych Mediach.

 

A więc?

Dotweetuj swój biznes! Kto nie ma jeszcze założonego konta na tej najpopularniejszej na świecie platformie do miniblogowania niech czym prędzej zakłada. Twitter, to absolutna podstawa do budowania własnego wizerunku, nawiązywania ciekawych kontaktów i pozyskiwania wartościowych treści. Z pierwszej ręki i szybciej niż inni.

Dla pośrednika jest to dodatkowy kanał promocji czy to jego samego, czy ofert klientów. I to w 140 znakach – tak jak każde zdanie w tym poście 😉 Absolutne must have!

 

Artykuły, które warto przeczytać w tym temacie:

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.