Czy serwisy ogłoszeniowe zastąpią pośredników? Czy nasza rola sprowadzi się do „dostarczyciela” ofert? Jak powinniśmy myśleć o wyszukiwarkach nieruchomości? Jak docierać do kupujących? O te i inne sprawy zapytałem Przemka – człowieka trzymającego stery otodom.pl. Polecam, bo to bardzo wyważony i szczery wywiad.

 

Jesteś dyrektorem jednego z największych serwisów nieruchomościowych w Polsce. Co wg Ciebie stanowi o sile marketingu internetowego? 

Marketing internetowy rozumiany jako obecność oferty biura w Internecie, to podstawowe narzędzie dotarcia do szerokiego grona osób, a nawet ściśle określonej grupy, w pewnym wieku, o określonych potrzebach, zainteresowaniach, wykształceniu. Użytkownikami takich serwisów jak otoDom.pl są osoby zainteresowane kupnem lub wynajmem nieruchomości różnego typu, czyli świetnie sprofilowana grupa docelowa dla pośredników.

W kategoriach ekonomicznych marketing internetowy ma wielką przewagę nad innymi działaniami, gdyż pozwala na łatwiejsze racjonalizowanie wydatków – inwestujemy tam gdzie przynosi to nam największe korzyści. Z drugiej strony stawia przed nami pewne wyzwania np. w zakresie wyróżnienia się wśród konkurencji, która jest tym większa im dane medium jest bardziej dostępne (a serwisy ogłoszeniowe są stosunkowo łatwo dostępne). Jest to o tyle ciekawe, że pozostawia samym pośrednikom pole do innych działań niż tylko zwiększanie budżetów marketingowych. Przejawem takich działań jest choćby dbanie o jakość oferty internetowej, czy sposób prowadzenia kontaktów z klientami. Internet również szybko obnaża wszelkie próby marketingowego kłamstwa co powoduje, że nie tylko wypada, ale i opłaca się być w tej komunikacji uczciwym.

Jak zacząłeś przygodę z nieruchomościami? Zbieg szczęśliwych przypadków czy skrupulatnie realizowany plan?

Jak to często w życiu bywa moje zawodowe losy to wypadkowa przypadku i zamierzonych działań. Moje plany kariery w sądownictwie zmieniłem w wyniku życiowych doświadczeń, a praca w Grupie Allegro okazała się ciekawa i rozwijająca. Początki nie były związane z nieruchomościami, prowadziłem projekt ochrony własności intelektualnej w serwisie Allegro.pl, m.in. ochrony przed podrabianymi produktami. Po kilku latach wyszedłem z inicjatywą stworzenia serwisu ogłoszeń nieruchomości, która została entuzjastycznie przyjęta przez Zarząd. Od tego momentu pozostaję związany z tematem rozwoju usług internetowych, które dotyczą rynku nieruchomości.

Wśród pośredników trwa permanentna walka o akceptację obecności serwisów ogłoszeniowych w ich życiu. Gdybyś został postawiony przed zadaniem wyznaczenia cezury – w jaki sposób „od teraz” powinnyśmy myśleć o wyszukiwarkach, powiedziałbyś….

Jest to podstawowe narzędzie dla poszukujących nieruchomości – wykorzystajcie je aby osiągnąć własne cele i zyskać klientów, oni są właśnie tam. Docieranie do poszukujących innymi kanałami jest trudniejsze i droższe. Ilu potencjalnych kupujących jesteście w stanie uzyskać innymi sposobami, za kwotę wydawaną w serwisie internetowym? Jest nawet możliwy brak wydatków jeśli nieruchomość się nie sprzeda – tak np. działa program „Sprzedaj z otoDom”. Niewiele jest równie racjonalnych opcji pozyskania klientów.

Ludzie nie zrezygnują z wygody jaką daje im serwis internetowy. Jeśli jako pośrednicy zaoferujecie, w ramach dostępnych możliwości, najlepszą wartość dla potencjalnych kupujących, m.in. oferty wysokiej jakości i wysokiej jakości obsługę, możecie liczyć na sukces. A my (serwisy) chcemy Wam w tym pomóc, abyście byli zadowoleni z naszych usług i efektów obecności w Internecie. Zarówno dla nas jak i dla Was ważny jest klient poszukujący/kupujący – to przecież on wydaje pieniądze i chciałby mieć poczucie, że jego wydatki mają sens.

Rozwój Internetu sprawił, że wiele relacji świata realnego uległo przebiegunowaniu. Czy uważasz, że możliwe jest całkowite przejęcie przez portale funkcji kojarzenia stron i ich obsługi? Na przykład poprzez stworzenie wirtualnych departamentów zarządzania transakcjami czy czegoś podobnego?

Trudno jest przewidzieć jak zmieni się proces zakupu/sprzedaży nieruchomości w bardzo długiej perspektywie czasu. Być może pewne działania zostaną przeniesione do Internetu, w niektórych pomożemy pośrednikom, co pozwoli im skupić się na rzeczach najważniejszych. Niezależnie od tego, podejrzewam, że „ludzki” pośrednik w całym procesie będzie potrzebny i ważny. Cały czas wierzę, że pośrednicy będą w stanie zaproponować klientom taką usługę, za którą Ci ostatni będą chętnie płacić.

I na koniec stały punkt programu – jaki jest Przemysław Kotwicki na co dzień?

Wielką radość sprawia mi spędzanie czasu z rodziną. Mam 2–letnią córkę, która potrafi być bardzo absorbująca 🙂 Jestem fanem motoryzacji i sportów rowerowych. Zawsze bardzo cieszę się gdy mam okazję aktywnie wypoczywać w górach.

 

przemek_kotwicki_DSC_2555Przemek Kotwicki – Dyrektor otoDom.pl, od 7 lat zaangażowany w tworzenie i rozwój jednego z największych serwisów internetowych dotyczących nieruchomości.