Artykuł jest wypadkową komentarzy i uwag pod moją rozmową z Kubą Prószyńskim. Dyskutując z nim o istocie social media i potrzebie wzięcia przez pośredników udziału w tej przygodzie zaproponował zaprezentowanie kejsów.

 

Studium przypadku brandów, tych firmowych i osobistych, sprawnie poczynających sobie w mediach społecznościowych. Podam więc kilka przykładów marek, które obserwuję już od dłuższego czasu, i którym przyglądam się z niekłamaną zazdrością

SulitRealEstate

 

Jedną z ciekawszych marek, na którą warto zerkać jest Sulit Real Estate. To portal, który chce być czymś więcej niż zwykłą wyszukiwarką nieruchomości. Pragnie łączyć ze sobą dwa z pozoru „sprzeczne” światy, sprzedających i kupujących. A robi to w sposób genialny. Pokazuje, nie to co ich różni, lecz ile tak naprawdę mają ze sobą wspólnego. Na swoim fanpage’u prowadzi otwartą, zaskakująca komunikację. Prezentuje treści, które są wyrazem wspólnych przyzwyczajeń kupujących i sprzedających. Marka świetnie przy tym angażuje społeczność. Przykładowy post. Try to type „Sulit Real Estate” with your nose and comment the result. http://on.fb.me/ZDaeXD/. Operują przy tym contentem, który w mniejszym bądź większym stopniu jest związany z filozofią marki.

 PropertyBrothers

 

Jak wykorzystywać social media do animowania społeczności? Mistrzem w tej dziedzinie są Property Brothers. Może nie jest to stricte agencja nieruchomości, ale marka którą na pewno warto śledzić pod względem wykorzystywania social media. Property Brothers to dwaj bracia, którzy pomagają kupującym kreować ich styl życia.

Urzeczywistniają marzenia o własnym domu m.in. dzięki temu, że prezentują jak jego wygląd ma wpływ na nasze samopoczucie. Prowadzą fanpage, profil na twitterze i podstacsty. Wszędzie spójnie, w czysto i fascynująco.

Marka, którą stworzyli jest dobrym przykładem, jak agencje nieruchomości mogą wykorzystywać takich liderów opinii. Uderza fakt, że w swojej komunikacji są bardzo nastawieni na …. Siebie. Otwarcie promują własne twarze, zawsze razem, zawsze uśmiechnięci i w dobrym nastroju. Trudno zarzucić im brak profesjonalizmu chociaż, jak prześledzi się ich oś czasu to można odnieś wrażenie przemęczenia tymi uśmiechami . Ale Bracia mają jeden cel – muszą zostać zapamiętani. W końcu nie ma takich dwóch jak oni. Ich przepis na sukces? Opowiadają o sobie, swoim życiu, o tym co robią, jak i gdzie. I to działa!

Ben Hughes – Smoky Mountain Real Estate Agent

 

 

Innym ciekawym przykładem wykorzystywania social media jest postać Ben’a Hughes’a. Na facebookowym fanpejdżu ma ok  20 tyś fanów wysoko zaangażowanych w komunikację. Promuje tam własne oferty, ale przede wszystkim opowiada historię o sobie. Gdzie bywa, co go urzeka, dokąd chciałby się wybrać i z kim spotkać. Zaraża ludzi swoją pasją, tj. uwielbieniem dla natury. Przyrody widzianej okiem zwykłego człowieka.

Jego własna strona z kolei jest swoistym muzeum kariery. To osobiste centrum dowodzenia, z którego zawiaduje doświadczeniem klientów. Prowadzi też świetnego bloga, który dotyka rzeczy przyziemnych. Lokalnych.

 

 Ricardo Bueno

 

Prawie na koniec, człowiek, którego koniecznie warto śledzić i czytać. Ricardo Bueno bloger, spiker i „gwiazda” Copyblogger Media.

Ricardo Bueno jest specjalistą w dziedzinie online marketingu nieruchomości. Na swoim blogu dzieli się praktycznymi treściami. Wiedzą, jak prowadzić dialog z użytkownikami, animować społeczność, wykorzystywać social media i technologię do promocji własnego biznesu. Obojętnie czy jest to biuro nieruchomości czy pośrednika marka własna. Wyrósł jako agent nieruchomości, który zaczął udzielać się w sieci, dzielić doświadczeniem i pasją. Z czasem zaczęto zapraszać go na imprezy banżowe aż w końcu jego kariera dotarła do Copyblogger’a.

Jest także spikerem na najważniejszych imprezach poświęconych rynkowi nieruchomości, na których opowiada to o content marketingu. Jego pasją jest wordpress i lead marketing, co ewidentnie widać przez treści, które tworzy. Ricardo Bueno to naprawdę świetny przykład presonal brendingu wspomaganego social media.

 

 

Domiporta

A na koniec mała niespodzianka. Polski przykład. Serwis domiporta.pl. Pisałem już o portalu w kontekście marketingu partnerskiego , ale jeśli chodzi o social media to domiporta.pl rozwija się naprawdę kwitnąco.

Po pierwsze, widać tu strategiczne myślenie. Ustalenie celów i sposobu komunikacji z użytkownikami (podstawowa, ale nagminnie nierealizowana czynność). Rolę animatora, po początkowych próbach z czterema menażerami fanpage’a, przejęła Agnieszka Grotkowska. Aga doskonale czuje się w socialu i bardzo zgrabnie transferuje markę osobistą na markę firmową. Daje to pozytywny wydźwięk dla dialogu, który jest bardzo spójny i jasny. Mówimy o naszych klientach, ich językiem i w ich stylu. Czyli obrazem. Stąd, regularne promowanie biur poprzez zamieszczanie zdjęć na stronie głównej serwisu, dodawanie galerii na fanpage’u czy podmienianiu cover photo. Proste rzeczy, ale w sumie czy nie o to chodzi?

Po drugie, skrupulatnie prowadzona promocja w celu pozyskiwania nowych fanów. Nie znam granicy, którą serwis chce osiągnąć jeśli chodzi o ilość fanów, ale domyślam się że celuje wysoko. Widać też działania nastawione na jakość komunikacji, głębokość interakcji a nie tylko liczbę fanów.

 

Czasami tak naprawdę nie trzeba szukać nie wiadomo gdzie, a wystarczy zerkać na rodzime podwórko. Dlatego pośredniku – social media nie są takie straszne. Jak ze wszystkim, wystarczy odrobina chęci, ale i dobrych przykładów .

 

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.