Część z Was pewnie wie, że na początku lipca wraz z innymi kolegami i koleżankami z branży zawitałem do siedziby domiporty. Zaproszono nas tam abyśmy mogli pobawić się jakimś nowym, podobno fantastycznym produktem. Sprawdzić, w którym kierunku portal chce się rozwijać i jakie to skuteczne narzędzie chce zaproponować rynkowi.

Przybyliśmy do wiecznie zatłoczonej Warszawy wczesnym rankiem. Zakwaterowaliśmy się w siedzibie Agory rzucając z wolna okiem to tu, to tam na openspace’y pełne czmychających pracowników. Prawie punktualnie o 11 wskoczyliśmy do sali konferencyjnej, by posłuchać „wprowadzenia” a przy okazji wrzucić coś na ząb. Etap drugi to podróż do „laboratorium” pełnego kabli, ekranów, klawiatur i kamer, gdzie wszyscy zostaliśmy poddani najważniejszej próbie. Bezpośredniemu przetestowaniu tego, o czym z taką uwagą i niekrytym podekscytowaniem słuchaliśmy w konferencyjnej. A imię jego AdPremium….

AdPremium

Widząc jak wielkie zmiany dokonują się na rynku i jak narastają coraz większe oczekiwania klientów by być bardziej efektywnym, domiporta wprowadza coś, co jeśli nie zrewolucjonizuje to z pewnością nieźle namiesza w branży. AdPremium to nowość na rynku nieruchomości. Ma być jeszcze skuteczniejszą formą zaspokajania potrzeb klientów opartą o możliwość pozycjonowania ofert. Ale nie poprzez tak znienawidzone przez pośredników i klientów podbicia, wyróżnienia czy inne cuda, lecz za pomocą wyświetlania kontekstowego. Już tłumaczę.

Od teraz dla wyszukiwania konkretnych ofert (np. mieszkania, olsztyn, 2 pokoje, 200 000 zł) kupującemu oprócz podstawowej listy nieruchomości, będą wyświetlane te, za które pośrednik zapłacił. Płatne oferty działać będą na zasadzie dobrze znanych z Google AdWords linków sponsorowanych. Pojawią się one na trzech pierwszych miejscach listy wyszukiwania (serwis nazwał to TOP 3) i w pięciu znajdujących się po prawej stronie listy (tzw. Random 5). Stąd wygląd serwisu będzie identyczny jak dobrze znane Google.

Pola TOP 3 i Random 5 działają na zasadzie przestrzeni reklamowej, gdzie będziemy mogli zapłacić za to, by w tym miejscu pojawiła się nasza oferta. Oferty na pozostałych miejscach będą wyświetlane w ramach abonamentu a na ich pozycje wpływać będzie to w jakim stopniu zadbamy o ich atrakcyjność. Jak długi i treściwy zamieścimy opis, jakość zdjęć, jak szczegółowo wskażemy kryteria itd. Genialne w swej prostocie!

Jak być na górze?

Idea pozycjonowania polega na tym, że mamy wpływ, co ma się wyświetlać na danej pozycji. Są dwa czynniki, które będą odpowiadały za miejsce. Pierwszym z nich będzie fakt, ile chcemy zapłacić za jedno kliknięcie (ważne, za kliknięcie a nie wyświetlenie) w reklamę oferty. Stawki oczywiście będą zależne od ilości biur/reklamodawców.

Drugim czynnikiem wpływającym na pozycjonowanie będzie treść oferty. Portal opracował jakiś kosmicznie tajemniczy algorytm nadający ofertom określony stopień atrakcyjności. O niej będzie m.in. świadczyła długość i jakość opisu, wypełnienie wszystkich pól w kryteriach oferty, podanie lokalizacji, ilości zdjęć czy klikalność. Algorytm uwzględniać ma jeszcze szereg innych czynników, ale niestety ich listy nie udało nam się uzyskać.

Samo korzystanie z AdPremium, czyli pozycjonowania ofert, wydaje się dziecinnie proste. Wchodzimy do dobrze znanego panelu klienta. Klikamy w zakładkę AdPremium. Podajemy wielkość budżetu jaką chcemy przeznaczyć na pozycjonowanie (to wielkość deklarowana, czyli płacimy z dołu, nie z góry) i zaznaczamy, które oferty i o ile chcemy pozycjonować. Prosty i intuicyjny mechanizm. Produkt AdPremium to po prostu nieruchomościowe ujęcie AdWords.

Plusy i Minusy

Niewątpliwym plusem nowego rozwiązania jest uproszczenie mechanizmów „wyróżnień” i 100% nastawienie się na efektywność. Wreszcie mamy możliwość płacić za konkretne efekty, a nie potencjalne możliwości. Będziemy mogli decydować na jakie poszukiwane kryteria ma się wyświetlać nasza oferta. To gwarantuje realny wpływ na szybkość sprzedaży.

Co ważne – nie płacimy za wyświetlenia, tylko za wejścia (kliknięcia) w naszą reklamę. Jest to ruch o krok dalej niż obecne na rynku rozwiązania, ponieważ plasuje się najbliżej efektywnościowego ujęcia. AdPremium po prostu dopasowuje się do wyników wyszukiwania. Na tym ma polegać sukces.

Co jest minusem? Być może opłacalność. Ceny kliknięć będą zależeć od konkurencyjności a ta jak wiemy pnie się w górę. Ważną konsekwencją takiej zmiany, która tak naprawdę tylko potwierdza zachodzące trendy, będzie konieczność zainwestowania w specjalistów marketingu nieruchomości. Prowadzenie skutecznych kampanii wymaga wiedzy i czasu, którego pośrednicy nie mają. Podział obowiązków jest więc naturalnym etapem rozwoju. Etapem, który poprawia efektywność biznesu.

Rozwiązanie wydaje się fantastyczne, ale czy produkt odniesie sukces zależy od wielu czynników. Chociażby od tego jak zostanie zakomunikowany, jak będzie sprzedawany, wreszcie, jak serwis będzie reagował na feedback użytkowników. Sporo tych schodów niemniej chyba warto się wspinać.

 Dwa słowa na koniec

W mojej ocenie genialność nowego systemu polega nie na usłudze AdPremium, lecz na tym, co poza nią. Czyli uwzględnianiem naturalnej listy wyszukiwań. Dziś jest tak, że bijemy się na ciężkie pieniądze aby być nie tylko w top 3, ale nierzadko w top 100. Kompletna paranoja. Teraz będziemy walczyć budżetami tylko za obecność w pierwszej ósemce (Top 3 i Random 5). Za pozostałe miejsca zapłacimy swoim czasem i zaangażowaniem w dobrze opracowane oferty. Czyli tym, co stanowi o istocie pośrednictwa.

I ostatnie drugie słowo 😉 Otrzymałem 3 bony o wartości 200 zł na przetestowanie nowego rozwiązania w domu i postanowiłem je Wam przekazać. Jako, że są tylko trzy to proponuję prostą grę. Pierwsze trzy osoby, które zapiszą się na mój newsletter (włączą prenumeratę) otrzymają ode mnie te cudeńka. Dobrego!

 

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.