Jakich błędów unikać w komunikacji na facebook’u

9

Kwi, 2015

Być może nie wszystkim to odpowiada, jednak facebook stał się ważnym medium komunikacji. W Polsce na tym serwisie jest już co drugi rodak. Siedzi tak często, jak czas „pozwala”. Klika co popadnie, komentuje na czym się nie zna i udostępnia czego nie rozumie.  Dowiedź się jakich błędów unikać w komunikacji na facebook’u. 

To oczywiście wredne uproszczenie, lecz dziś właśnie o tej ciemnej stronie chcę napisać. Czyli o tym, co robić, aby nie wypadać źle na fejsie. Poznaj 5 wskazówek, dzięki którym poprawisz jakość swojej komunikacji.

 

1. Nie traktuj grup, jak słupów ogłoszeniowych

Myślę, że to jedna z najbardziej denerwujących aktywności. Nie wiem skąd ludzie wpadają na pomysły, aby na grupach dyskusyjnych – integrujących pośredników – wrzucać oferty nieruchomości i zachęcać do kontaktu. I to żeby jeszcze do jednej. Nie. PAC do kilku, bo przecież da TO lepszy efekt. Trochę jak przy umowach otwartych. Przekazanie oferty do kilku biur daje większe możliwości sprzedażowe. Eh…Naprawdę? Może zamiast wrzucać oferty gdzie popadnie lepiej poszukać grup, w których znajdziemy użytkowników faktycznie zainteresowanych ogłoszeniami nieruchomości?

 

2. Nie DYSPUTuj o rzeczach miałkich

W komunikacji masowej trudno oddzielić ziarno od plew. Wszystko zlewa się jeden strumień i jeśli nie jesteśmy wytrawnymi pływakami łatwo się utopić…w dyskusjach o niczym. Podziwiam osoby, które uzewnętrzniają swoje myśli w formie kilkustronicowych dysput na temat rzeczy, które nie pchają ich do przodu. Czynią to przy tym z takim przejęciem, jakby to była walka o ogień. Tysiące zapisanych słów, których istnienie przypomina mrugnięcie oka. Pyk i już nikt o tym nie pamięta, bo nowe treści zalewają naszą uwagę.

Facebook nie jest miejscem postępowego dialogu, lecz wymiany informacji. Ideę dialogu spełniało np. grono, za którym ogromnie tęsknie. Fejsbuk trochę przypomina maszynę wyjmij-włóż-zostaw. Warto oszczędzać energię, na to co właściwe.

 

3. Nie spamuj ofertami nieruchomości

Budowanie personal brandingu agenta nieruchomości nie polega na wrzucaniu swoich ofert w co drugim poście. Nie o to chodzi, aby zakrzyczeć swoich znajomych naszą miłością do nieruchomości (często chwilową). Raczej by kusić ich uwagę czymś nieprzeciętnym. Nietypowym, niespotykanym. Chcesz promować swoją ofertę? Udostępniaj ogłoszenia nawiązując do zdarzeń, jakie towarzyszyły Ci podczas pozyskiwania czy pracy z ofertą. Opowiedź coś zabawnego, pokaż coś osobistego, nawiąż do czegoś znanego. Gwarantuję, że to zadziała.

 

4. Nie deprecjonuj czyjegoś sukcesu

To już taka nasza narodowa cecha, by we wszystkim co wielkie widzieć nikczemne działania. Pół biedy, gdy komentarze zostawiamy sobie. Gorzej, gdy wychodzą z nas niczym jad zawiści. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się czemu to służy i jak jesteś odbierany? Zmień perspektywę. Doceń, pogratuluj i zastanów się, jak czyjś sukces możesz wykorzystać. Hejtowanie świadczy o bezradności, nie o sile.

 

5. Wrzuć na luz!

Komunikacja, to poszanowanie uwagi drugiej strony i pewna „stałość”. Często jednak można obserwować osoby, których obecność przypomina palpitację serca. Nie ma ich przez X czasu, nagle pojawiają się z hiperaktywnością lajkujac, komentując i sherując co się da – później znów odpływają na kilkanaście dni. I tak w tę i z powrotem. Jak nawiązywać relację z osobą, której nie rozumiemy?

Koniec.

Wsparcie bloga