Marketplace już w Polsce. Jak to wpłynie na biznes Biur Nieruchomości?

Autor: Konrad Bernaciak

4

Gru, 2017

Czy to za sprawą niedawnych podwyżek abonamentów, czy też coraz większej świadomości wśród pośredników, wiele osób z nieskrywaną radością komentowało wprowadzenie usługi Marketplace do Polski.

Mark Zuckerberg zapowiadał je jako narzędzie, które ma wspomóc lokalne społeczności we współpracy i wymianie dóbr. Czy faktycznie taki jest cel a usługa ułatwi nam pracę?

Po co Facebookowi ogłoszenia?

Marketplace jest kolejnym elementem długoterminowej strategii Facebooka polegającej na zdominowaniu Internetu poprzez dostarczanie kompletu usług dostępnych online, bezpośrednio wewnątrz własnego serwisu. Jest to kolejna duża rzecz – po wejściu Facebooka w video (kto jeszcze pamięta, że kiedyś go nie było?), grupy dyskusyjne oraz rozwój aplikacji Messenger. Plan jest prosty – użytkownik ma spędzać jak najwięcej czasu na Facebooku i możliwie nigdzie z niego nie przechodzić. Dzięki temu serwis jest w stanie zbierać o nas jeszcze więcej informacji i przejmować coraz większą cześć naszego „czasu antenowego” w Internecie, a co za tym idzie – sprzedawać coraz więcej lepiej dopasowanych reklam. Od teraz, to czego aktualnie poszukujesz dostaniesz wprost na Facebooku! Nie musisz przechodzić na inne strony.

Rysunek 1. Jak Facebook i Google do spółki „pożerają” ruch w Internecie

Skutki zmian

Jak to się skończy w dłuższej perspektywie, widać na przykładzie serwisów informacyjnych. Dla części z nich Facebook był do tej pory istotnym źródłem ruchu. Skrzętnie budowały fanpage’e inwestując w nie niemałe pieniądze. Dodawanie treści i zbieranie publiczności po zmianie algorytmu okazały się skórką za wyprawkę –  portale informacyjne notują potężne spadki ilości przejść na swoje strony www. Do tej pory podobnie działały serwisy ogłoszeniowe – budowały zasięgi, aby ściągać ruch do siebie. Oczywiście dla większości to tylko jedno ze źródeł ruchu i spadek zasięgów fanpage’y można zrekompensować dwojako. Albo podnosząc wydatki na płatny zasięg, albo wydając więcej w innych kanałach marketingowych. Pojawienie się marketplace’a może tutaj dużo zmienić.

Marketlpace dla rynku drobnych anonsów lokalnych skończy się tym, czym dla najmu pokoi skończyło się wprowadzenie grup ogłoszeniowych nieruchomości – ogromnym odpływem  publikowanych na portalach ofert (czyli pieniędzy z opłat za nie), a finalnie również ruchu. Nie ma ogłoszeń – nie ma klientów oglądających. To powoduje odpływ środków z wyświetlanych reklam. Te straty będzie dużo trudniej zrekompensować, a część serwisów zapewne sobie z tym nie poradzi i rozpocznie pikowanie w dół, ku cmentarzysku Internetu. Jak pokazały wydarzenia ostatnich dni, część portali jest świadoma nadchodzących zmian i zawczasu podniosła opłaty przygotowując się na przyszłe spadki. W końcu mieli czas, aby przeanalizować jak działa to na innych rynkach – Marketplace w USA i wielu innych krajach działa od ponad roku.

 

Rysunek 2. Spadek ruchu z Facebooka po wprowadzaniu nowego algorytmu wyświetlania treści Explore Feed.

Kto najbardziej oberwie?

Najmocniej zmiany odczują serwisy drobnych ogłoszeń lokalnych, jak Gumtree lub OLX. Główne przewagi jakie ma nad nimi Facebook, to nieporównywalny zasięg, doskonała wiedza o tym, czego w danym momencie poszukuje użytkownik, prostota w dodawaniu ogłoszeń (wystarczy zrobić zdjęcie przedmiotu przez aplikację i dodać kilak zdań opisu) oraz gwóźdź do trumny BEZPŁATNOŚĆ. To, że ogłoszenie będzie można dodać za darmo, a serwis nie pobiera żadnej prowizji przy sprzedaży, dla drobnych sprzedawców będzie argumentem nie do przebicia.

Warto dodać, że już teraz w Marketplace dostępne są nieruchomości. W tym zakresie również należy spodziewać się istotnego wpływu na funkcjonujące obecnie serwisy. Szczególnie te lokalne oraz działające w segmencie nieruchomości najtańszych już na starcie będą mieć duży problem. Za kilka miesięcy to Marketplace a nie Gumtree może okazać się głównym miejscem, gdzie klienci będą dodawać oferty w pierwszej kolejności. Dla nas Pośredników, wpłynie to również na sposób pozyskiwania ofert. Do tego, jak już wspominałem, za ofertami idzie ruch – tracąc oferty, serwis traci pieniądze z reklamy co przekłada się na jeszcze mniejsze budżety na pozyskanie ofert. Błędne koło, które musi prowadzić do marginalizacji.  Chyba, że wcześniej serwis zmieni model działania.

 

Czy to się Facebookowi uda?

Oczywiście, że się uda. Facebook posiada ogromne ilości danych o tym, czego szukamy, potrzebujemy, jakie strony oglądamy. Gromadzi je na podstawie naszych aktywności w serwisie, odwiedzanych stron, danych kupowanych z innych źródeł lub podsłuchując nas przez aplikację mobilną, niezależnie czy używamy Facebook App, Messenegra czy Instagrama. Dzięki temu jest w stanie wyświetlać nam dokładnie dopasowane oferty i to prosto w naszym newsfeedzie. Co więcej, nawet wysłać je nam w wiadomości. To wszystko pozwoli na przyśpieszenie procesu kupna-sprzedaży, co istotnie podniesie satysfakcję obydwu stron, a przez pryzmat tak wygodnego kupowania stare rozwiązania już po krótkim czasie będą nieprzydatne. Dodatkowo Facebook nie ukrywa, że obecnie stawia głównie na sprzedaż lokalną – bez przesyłek, kurierów.  A kto wie więcej niż Facebook, na którym codziennie przebywamy? Dzięki ciągłemu zbieraniu informacji o naszej lokalizacji może on wyświetlić nam ofertę, którą łatwo odbierzemy po drodze z pracy do domu. Z takimi zasobami obecnie konkurować może tylko Google.

Czy wprowadzenie Marketplace to dobra wiadomość dla pośrednika?

Facebook na pewno odbierze dużą cześć ruchu portalom, w których większość pośredników cały czas widzi główne źródło klientów. W związku ze spadkiem ruchu z serwisu i koniecznością wydawania przez portale większych pieniędzy na reklamę, kolejne podwyżki wydają się naturalnym kierunkiem. To złe wiadomości. Dobra wiadomość jest taka, że dla pośredników Marketplace może okazać się nowym, a przede wszystkim łatwym w obsłudze, źródłem klientów bezpośrednio z Facebooka.

Do tej pory ten kanał marketingowy był pomijany. W dużej mierze, na skutek złożonego promowania oferty. Większość pośredników wolała po prostu wysłać ofertę na portal nieruchomości. Teraz oferty do Marketplace będzie można dodać tak, jak dodajemy je np. na Gumtree tyle, że znacznie prościej. To dobra okazja, by na fali świeżego powiewu jaki wniesie nowa usługa, pozyskać „darmowych” klientów. Warto się jednak śpieszyć, z uwagi na łatwość dodawania ogłoszeń dość szybko pojawi się znaczna konkurencja. Premia za bycie pierwszym już za 3 miesiące może być przeszłością.

Co będzie dalej? Kolejnym krokiem będzie zapewne rozszerzenia mechanizmów reklamy płatnej Facebook Ads na oferty prezentowane w Marketplace. To wymaga już znacznie większej wiedzy i przemyślanego działania, warto już dzisiaj zacząć zdobywać doświadczenie.

Konrad Bernaciak – związany jest z branżą nieruchomości od ponad 8 lat, na rynku warszawskim – początkowo jako pośrednik nieruchomości, później właściciel biura. Pracował zarówno na rynku wtórnym i pierwotnym. W ramach tego ostatniego, jako pierwszy stworzył zautomatyzowany system współpracy pośredników z deweloperami. Obecnie, koncentruje się na marketingu zespołów sprzedażowych w branży nieruchomości. Jego konikiem są nowoczesne formy reklamy.

 

Wsparcie bloga