Odkrywać, to znaczy widzieć to, co wszyscy widzą i myśleć tak, jak nikt dotąd nie myślał. To jeden z moich ulubionych cytatów. Uświadamia ważną rzecz. W życiu nie chodzi o to „co”, lecz „jak”. Jak działamy i dlaczego. Jak będzie wyglądał krajobraz pośrednictwa po deregulacji?.

Dziś, chyba nikt w pełni odpowiedzialnie nie podejmie się określenia definicji krajobrazu pośrednictwa nieruchomości po deregulacji. Może nic się nie zmieni. A może zacznie on przypominać niemy Krzyk Edvarda Muncha lub też huxley’owski Nowy wspaniały świat, który w odróżnieniu od klasyki nie będzie utopią. Kto wie?

 

Odczytać nastroje…

Wobec tak wielkiej niewiadomej jedyne co możemy, to skoncentrować się na obecnych nastrojach środowiska i wyciągnąć z nich własne wnioski. Z dystansem wyczuć klimat zmian i odszukać w nim nową nadzieję na lepsze jutro, bo ono nastąpi, dla tych którzy chcą. Dla tych, którzy wierzą są tym, o czym myślą.

Ja wierzę, że deregulacja nie jest żadną katastrofą. Wręcz przeciwnie. Aron Pilhofer, szef działu nowych mediów „The New York Times”, na łamach – nomen omen – Nowych Mediów Eryka Mistewicza powiedział – może zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale właśnie się zaczął jeden z najlepszych momentów w historii dziennikarstwa. Myślę, że w przypadku nadchodzącej deregulacji słowo „dziennikarstwo” możemy spokojnie zastąpić słowem „pośrednictwo”.

Ten moment, to czas dla otwartych umysłów, przenikliwych refleksji i skutecznych strategii. Czas na standardy gwarantowane nie papierkami, lecz wynikami sprzedaży. Świadomością tworzonej marki, jej atrakcyjnością i wielkim zaufaniem, jakim darzą ją klienci. Jestem o tym głęboko przekonany. A Ty? Jeśli tak, napisz do mnie, razem możemy więcej.