Usiądź wygodnie. Rozluźnij się i skoncentruj. Wyobraź sobie tęczę i zapamiętaj pesel Adama: 78120491434. Już? W takim razie odczekaj 5 sekund, następnie mając zamknięte oczy powtórz cyfry… Dałaś radę? Jeśli tak, szczerze gratuluję. Niestety większość homo sapiens nie poradziła sobie z tym zdaniem. Dlaczego? Ponieważ ich pamięć robocza nie była w stanie przetworzyć naraz tylu jednostek informacji… Zobacz sposób na to, jak ułatwić kupującym oglądanie mieszkania?

Czytając ten tekst korzystasz ze swojej pamięci roboczej. Na bieżąco przetwarzasz informacje próbując osadzić je w pewnym kontekście. Nadajesz znaczenie i sens. Gdy przeciskamy się przez kolejkę do lekarza, wodzimy wzrokiem po sklepowych półkach, jedziemy do pracy autem, przyrządzamy obiad, oglądamy mieszkanie. Korzystamy z naszej pamięci roboczej.

 

Pamięci ułomnej, zwodniczej i kruchej

Nasz mózg jest jak komputer. Mieści w sobie zarówno pamięć długotrwałą, jak i krótkotrwałą (roboczą). Ta pierwsza jest pudełkiem mieszczącym w sobie wszystkie minione doświadczenia, druga z kolei pozwala nam na bieżące, operacyjne działania. Kiedy myślę o tym, że jutro pójdę do biblioteki, która znajduje się w centralnej części starego miasta i jest …. Korzystam z pamięci długotrwałej. Ale gdy koncentruję się pisząc ten tekst, na pełnych obrotach pracuje już moja pamięć robocza. I niestety łatwo ją zbić z pantałyku. Wystarczy, że zadzwoni telefon, ktoś mi przerwie, w TV wzmoże się hałas, a szybko się zdekoncentruję. Dlaczego?

Pamięć robocza jednocześnie może pomieścić nie więcej, niż siedem jednostek informacyjnych (to dlatego wyobrażając sobie tęczę nie zapamiętałaś peselu Alana). Im mocniej koncentrujemy się na danej rzeczy, tym trudniej przychodzi przeniesienie uwagi na inną.

 

Jak ułatwić oglądanie mieszkania?

Kupujący oglądając nieruchomość stają przed nie lada wyzwaniem. Muszą ułożyć w jedną całość tysiące różnych informacji. Od lokalizacji począwszy, przez wygląd klatki schodowej, aranżację lokalu, stan i jakość wyposażenia, na porównaniu oferty z innymi skończywszy. A jeśli dodasz do tego widok zagraconego mieszkania pamięć robocza wariuje. Próbuje skoncentrować się na wszystkim czego skutkiem jest totalna ślepota na cokolwiek. I kto wówczas przychodzi z pomocą? Home stager i odgracanie. Zabieg mający na celu uporządkowanie przestrzeni – posprzątanie czy usunięcie zbędnych przedmiotów, aby mieszkanie wyglądało atrakcyjniej. Wszystko się zgadza poza tym, że to fałsz!

Odgracanie nie jest czysto mechanicznym procesem porządkowania mieszkania. Ba, nie ma nawet na celu sprawić, aby było ono atrakcyjne. Jest oczyszczaniem drogi uwadze kupujących. Uwalnianiem mocy obliczeniowej ich pamięci roboczej. Ma na celu pomóc im się skoncentrować. Skupić się na elementach istotnych z punktu widzenia sprzedaży. Wszystko co zbędne musi zniknąć. I o to właśnie chodzi w odgracaniu. Tak możesz ułatwić kupującemu oglądanie mieszkania.

Stąd warto zdać sobie sprawę, że nie jest ono marketingowym chwytem. To umiejętność takiego zarządzania przestrzenią, dzięki któremu klient zapamiętuje najważniejsze elementy nieruchomości. Dlatego ważne jest, aby koncentrować się na odgracaniu umysłu kupujących, a niekoniecznie samego mieszkania. Tylko takie podejście sprzedaje!

PS zauważyłaś, że Adam z pierwszego akapitu stał się w 4 akapicie Alanem?

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.