Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie rozmowa z Rafałem, który streszczając swoje niezbyt pozytywne doświadczenia z pośrednikami zadał mi pytanie. Jak szukać dobrego pośrednika? I cóż. Postanowiłem zmierzyć się z wyzwaniem.

Aby wyjaśnić „jak szukać dobrego pośrednika?” najpierw wypadałoby określić, co to znaczy „dobry”. Z punktu widzenia klienta wcale nie jest nim pośrednik mający niebotyczną wiedzę prawną, znający podstawy budownictwa czy procesy finansowania nieruchomości itd. Dla klienta to przede wszystkim osoba, która szanuje jego czas. Bez względu czy mówimy tu o kupującym czy sprzedającym.

Poziom satysfakcji z obsługi klienta można mierzyć stopniem spójności pomiędzy wizerunkiem pośrednika a jego działaniem. A jeśli tak, to dobrym pośrednikiem nazwiemy tego, który jest autentyczny zarówno w mowie, jak i w działaniu. No bo z jakimi najczęściej negatywnymi zdarzeniami mają do czynienia klienci czarnych owiec rynku?

Czy nie wówczas, kiedy pośrednik przekazuje informację o miesięcznym czynszu najmu w wysokości 800 zł, po czym okazuje się że to będzie jednak 1100 zł, ponieważ są jeszcze opłaty za media i garaż? Podobnie, gdy przypadkiem dowiadujemy się o dodatkowych warunkach umowy. Bądź ni stąd ni zowąd okazuje się, że mieszkanie które miało być w centrum jest na południu.

Dobry pośrednik, to pośrednik spójny w tym mówi i co robi. W konsekwencji to taki, o którym ludzie mówią dobrze. Finito. Koniec filozofii.

 

Jak szukać dobrego pośrednika?

To teraz czas na kluczową odpowiedź – jak szukać dobrego pośrednika? Kiedy prześledzę pamięcią większość tych niewdzięcznych sytuacji, w których znaleźli się moi znajomi, okazuje się, że przyjmują oni następującą strategię. Najpierw działają (oglądają oferty, dzwonią, umawiają się itd.), a dopiero jak coś nie wyjdzie przychodzą z refleksją „co teraz zrobić?”. Teraz to już za późno.

Dlatego należy szukać pośrednika odpowiedzialnie! Z pełną świadomością powodów tej decyzji. Sęk w tym, że większość nie chce szukać. Chce działać, a działanie bez „myślenia o działaniu” jest kiepską strategią. Dlatego moja odpowiedź na to pytanie jest prostsza niż nam się wydaje. Jak szukać dobrego pośrednika? Zacząć szukać!

Polecam następującą metodę. Kiedy pomyślisz o sprzedaży bądź kupnie nieruchomości poświęć chwilę na prześledzenie swojej bazy kontaktów i znajomych. Założę się, że jeśli wśród nich nie masz bezpośrednio osoby pracującej na rynku nieruchomości, to z pewnością masz kogoś kto taką osobę zna. A jeśli nawet nie, to na pewno ta osoba ma znajomego, który ma znajomego….

Sieć relacji jest najpotężniejszym narzędziem weryfikowania czyjegoś wizerunku. Nie żadne certyfikaty, licencje, zaszczytne miejsca w radach czy innych kapitułach. A jeśli mówimy o sieci relacji to ich uzurpatorem są media społecznościowe. Może jestem monotematyczny, ale mając na uwadze rzeczywistość, w której żyjemy social media są naprawdę doskonałym kanałem weryfikacji pośrednika. Przy czym nie mam tu na myśli fejsbuka i innych twiterów. Chodzi mi  o obecność w sieci w ogóle.

 

Check this out!

Dlatego sprawdzaj. Sprawdzaj opinie w Internecie, pytaj znajomych, czytaj opisy na stronach. Wreszcie pochyl się nad jakością prezentacji oferty nieruchomości.  Ogłoszenie jest podstawowym kanałem komunikacji każdego pośrednika, a w związku z tym doskonałą metodą oceny jego profesjonalizmu. W myśl zasady, jak ktoś podchodzi do czegokolwiek, tak podchodzi do wszystkiego. Jeśli widzisz niechlujną ofertę, nie licz na serdeczną obsługę.

Zgodzę się, że świat wirtualny jest tylko jakimś wycinkiem całego środowiska, że nie jest jego miarą czy odwzorowaniem. Niemniej ze względu na swoją specyfikę (szybkie rozprzestrzenianie się informacji) stanowi ważny kanał komunikacji. Tu możemy sprawdzić jak ktoś się komunikuje. Co sobą reprezentuje, jak pracuje i ile dobrego zrobił już dla swoich klientów.

Jest wiele przyczyn niewdzięcznej reputacji o pośrednikach nieruchomości. Jedną z nich są sami klienci i ich zbyt mocne myślenie produktowe (o ofercie), przy jednoczesnym pominięciu usługowego (o pośredniku). Dopóki nie zaczną oni faktycznie szukać, dopóty będą skazani na przypadkowość. A jak mówi prawo Murphy’ego, jak ma coś pójść źle to pójdzie. Zamiast więc trafiać na anioła, trafią na czarną owcę. A wówczas całe stado jest beeee…

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.