Stało się. Jestem po recampie. Fantastycznej imprezie, która jest ucieleśnieniem ducha zmian w pośrednictwie. Pewnie, że nie było idealnie. Nigdy nie będzie, ale nie w tym rzecz. Było rozwojowo i soczyście. A co najważniejsze – mega inspirująco.

Ogłoszenie wydarzenia, marketing, komunikacja i organizacja to piękne chwile, ale najważniejszym sprawdzianem jest ostatnia prosta. Kiedy już byliśmy na miejscu i dogrywaliśmy ostatnie szczegóły nie opuszczało nas wielkie pytanie „jak to będzie”?

Czy wypali, czy uczestnicy naprawdę przyjadą, czy spodoba się formuła, czy nikt nie położy prezentacji, czy po prostu nie damy plamy! Prozaiczne pytania, które doprowadzały do szału. Na szczęście – na krótko.

Kiedy tylko pierwsi goście przekraczali recampową bramę wiedzieliśmy, że będzie dobrze. Ten entuzjazm, radość, uśmiech, naładowanie pozytywną energią wprost wypływało ze wszystkich. Zaangażowanie w przygotowania, konkurs na najlepszy film „jadę na recap„, zbiórka pieniędzy na fundację „żyj z pompą” – takiej aktywności nie spotkałem nigdzie indziej!

Przyznam szczerze. Zazwyczaj nie mam z tym problemu, ale dziś jakoś trudno znaleźć mi właściwe słowa na ten tekst. Czuję się, jakby mój mózg był w cyklonie emocji i dosłownie tylko strzępy myśli przedostają się na papier.

Powiem więc jedno. Było po prostu nieziemsko. Spotkałem i rozmawiałem z tyloma fantastycznymi osobami, że przez miesiące będę zbierał się po tej wymianie doświadczeń. Nieposkromionej okazji dzielenia się naszymi pasjami i przemyśleniami. Sukcesami, porażkami i planami.

Recamp udowodnił, że choć życie mamy tylko jedno, czas ograniczony a możliwości całą masę, to właśnie dzięki innym można „dotknąć” tego, na co nas nie stać. Na co brakuje nam naszego własnego czasu… Dotknąć doświadczeń Drugiego.

A tak naprawdę, tych kilkanaście dyskusji – prowadzonych gdzieś tam w kuluarach – było kolejną przygodą, dzięki której zrozumiałem siebie. Odkryłem nieznany sobie świat mojego ja. Dlatego cóż, musimy się spotkać na recamp #2 😀

 

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.