Fixly – pomoc w usługach na jedno kliknięcie!

Maj 18, 2017

Fixly to nowy serwis, który ma zapewniać poszukującym satysfakcjonującą liczbę ofert, a dla usługodawców być skutecznym źródłem pozyskiwania klientów. W niedalekiej przyszłości nowa platforma koncernu Naspers ma być pierwszym punktem kontaktu dla kogoś, kto szybko chce znaleźć pomoc. Brzmi ciekawie, prawda? Przed Tobą krótki wywiad z menagerem serwisu Marcinem Dakowskim.

Czytaj więcej

lepszy start w nowy rok

Mój miniony rok. 5 cytatów na lepszy start w 2017

Sty 7, 2017

Sezon noworocznych postanowień został oficjalnie otwarty. Czas na lepszy start w 2017 rok! Sylwester to data jak każda inna, ale lubimy przypisywać jej magiczną moc. Jakby nasze decyzje zależały nie od naszych działań, lecz warunków zewnętrznych.

Czytaj więcej

Biuro nieruchomości Google

Lis 18, 2016

Biała karta. Na środku belka, w którą możesz wpisać cokolwiek. Wpisujesz to, czego aktualnie szukasz: nowe zegarki męskie, dobre książki, porady dietetyczne. Dziś przyszła kolej na nieruchomości: mieszkanie w Krakowie.

Czytaj więcej

Sztuka niepowodzeń

Lip 1, 2016

W 1975 roku w USA ufundowano Nagrodę Złotego Runa (Golden Fleece Awards), która piętnowała przypadki marnotrawienia publicznych pieniędzy. Odpowiedzialnym za tę inicjatywę był William Proxmire, amerykański polityk, który słynął z prowadzenia nad wyraz niskobudżetowych własnych kampanii wyborczych (niestety nieskutecznych). 

Czytaj więcej

Albo grubo, albo wcale. 1. Spotkanie Liderów Nieruchomości

Maj 17, 2016

Na przestrzeni kilku lat obecności na rynku, miałem okazję brać udział w różnego rodzaju imprezach, spotkaniach czy konferencjach branżowych. Mniejszych, większych, bardziej i mniej kameralnych. Nastawionych na edukację i inspirację.  Nic nie jest doskonałe, a jeśli wybierzemy opcję koncentracji na deficytach, praktycznie zawsze znajdziemy pola do poprawy. Komunikacja, organizacja, logistyka, merytoryka, klimat, kultura, emocje… Jest tysiąc elementów, które są istotne podczas takich spotkań. Zachować je wszystkie na równym poziomie to prawdziwa sztuka.

Czytaj więcej

Zasady sukcesu największych deweloperów

Mar 27, 2016

Warto być na bieżąco ze stałymi zmianami dynamicznego rynku nieruchomości. Nowymi trendami i możliwościami technologicznymi, oraz wyzwaniami, które zmieniający rynek narzuca. Ale równie istotnym elementem właściwego zarządzania jest świadomość zasad które pozostają niezmienne. Zobaczmy metody i strategie sukcesu największych deweloperów rynku nieruchomości.

Czytaj więcej

jak walczysz

Od tego jak walczysz zależy to, jak żyjesz

Mar 20, 2016

Człowiek legenda. Najmłodszy mistrz wagi ciężkiej. Najsilniejsza pięść świata. Bestia. Ringowe zwierzę łaknące krwi i sławy. Ćpun. Milioner. Bankrut. Szczodry kumpel trwoniący majątek życia. Gołębiarz. Wreszcie, kochający ojciec dotknięty tragiczną śmiercią córki. Człowiek, który dał świadectwo jednemu. Od tego jak walczysz zależy, to jak żyjesz.

Czytaj więcej

Kurs, jak budować personal branding agenta nieruchomości

Mar 2, 2016

Bycie pośrednikiem to już nie tylko wiedza na temat aspektów prawnych obrotu nieruchomościami czy umiejętności czysto sprzedażowych, ale i marketing. Marketing rozumiany jako budowanie kompetencji zarządzania swoim wizerunkiem.  Zapisz się na kurs jak Kurs, jak budować personal branding agenta nieruchomości.

Czytaj więcej

Rynek nieruchomości 2016 – co nas czeka?

Sty 17, 2016

Jak to zwykle bywa, początek roku to czas z jednej strony intensywnych podsumowań, z drugiej inspirujących przewidywań. Co nas czeka? Jak zmieni się rynek? Czy wydarzy się jakaś rewolucja, czy też będzie to rok powolnego i spokojnego budowania rozpoczętych już trendów?

Próbując znaleźć odpowiedź na te pytania postanowiłem odpuścić własne fantazje i o opinie zapytać kilku ekspertów z branży. Pośredników oraz szefów serwisów nieruchomościowych. Uwaga. Przed Tobą trochę kontrowersji i odważnych tez. A więc, jak będzie wyglądał rynek nieruchomości 2016? Co nas czeka?

Krzysiek Kowalkowski, gratka.pl

Podążając za myślą jednego z amerykańskich informatyków Alan’a Curtis’a Kay’a “Jeśli chcesz przewidzieć przyszłość, stwórz ją” rok 2016 w branży nieruchomości będzie niezwykle ciekawy. Na rynku pojawią się nowe nazwiska, praktycy biznesu, którzy zdecydują się podzielić swoją wiedzą w resztą uczestników rynku, po to, żeby wspólnie rozwijać rynek. Budowanie osobistego wizerunku w branży stanie się wręcz obsesją niektórych osób. To właśnie te jednostki odniosą największy sukces w branży. Pojawią się też nowe, ciekawe projekty, które dotychczas mogliśmy obserwować tylko i wyłącznie na rynkach zachodnich. Być może zobaczymy jakieś nowe programy telewizyjne, a już na pewno wideo online, vlogi nieruchomościowe, bardziej lub mniej profesjonalne.

Przewiduję też rozwój podcastów, cyklicznych audycji online poświęconych nieruchomościom. Wielu ekspertów z branży zacznie pisać własne blogi, teksty do mediów online’owych. Pośrednicy zauważą konieczność lepszego komunikowania wartości jakie daje współpraca z nimi.

Zdecydowanie wzrośnie jakość ogłoszeń publikowanych na portalach. Portale będą doceniać ogłoszeniodawców prezentujących lepszej jakości ogłoszenia. Portale w 2016 roku zaczną uświadamiać pośrednikom jak ważna jest obecność na portalu użytkownika indywidualnego, który dzięki temu, że będzie chciał samodzielnie sprzedać nieruchomość przy wykorzystaniu portalu, dostanie możliwość zetknięcia się z pracą pośrednika i zrozumienia korzyści, które daje taka współpraca.

Podsumowując, rok 2016 będzie takim rokiem jakim go sami stworzymy. To od nas samych, od naszej pracy, za biurkiem, na ulicy, na konferencjach, podczas spotkań z klientami – wszędzie tam będziemy decydować, w którym kierunku pchamy rynek nieruchomości w Polsce.

Adam Polanowski, Polanowscy Nieruchomości

  1. Wzrost znaczenia inicjatyw oddolnych, lokalnych, opartych na spontaniczności i grupowaniu się ludzi w sposób niesformalizowany wokół pewnej idei, np. współpracy.
  2. Jednoczesne ograniczanie pola wpływu, a nawet likwidowanie się lokalnych stowarzyszeń pośredników nie dysponujących wystarczającą bazą ekonomiczną i społeczną.
  3. Dalsza utrata pozycji opiniotwórczych ogólnokrajowych organizacji zawodowych, głównie za przyczyną opierania ich działalności na pracy społecznej pośredników z długim stażem zawodowym.
  4. Postępujące zmiany pokoleniowe środowiska, wynikające zarówno z przyjścia do zawodu nowych osób, jak i z ustępowania tzw. starej gwardii nie odnajdującej się w realiach współczesności.
  5. Słabnąca rola jednolitych standardów zawodowych na rzecz działań niestandardowych, innowacyjnych, różnicujących wobec modelu działania tzw. ogółu i firm konkurencyjnych.
  6. Umacnianie pozycji firm sieciowych, ale raczej tych „nowych”, myślących w otwarty sposób, działających rzetelnie i nieobciążonych negatywnym wizerunkiem środowiskowym.
  7. Przechodzenie części doświadczonych specjalistów z zawodu pośrednika do świadczenia usług wyższego rzędu, np. doradztwa inwestycyjnego, zaawansowanych usług komercyjnych itp.

Monika Rudnicka, otodom.pl

W 2016 roku na rynku nieruchomości zapowiada się kontynuacja dobrej koniunktury z poprzednich lat. Rok 2015 stał pod znakiem bicia rekordów nowych inwestycji deweloperskich oraz sprzedaży mieszkań z rynku pierwotnego. Inwestorzy, podbudowani wynikami z poprzedniego roku, planują dalszą ekspansję. Dotyczy to zwłaszcza dużych miast, takich jak: Warszawa, Poznań czy Kraków. Rynek nowych mieszkań cały czas skrywa olbrzymi potencjał, który powinny wykorzystać większe i mniejsze agencje pośrednictwa, podpisując umowy z deweloperami.

Postępujące zaostrzenie polityki kredytowej mogłoby spowodować, że minimalnie drgnie popyt na mieszkania, ale z kolei szereg innych czynników może kompletnie odwrócić tę tendencję. Rządowy program MdM nie jest lekiem na całe zło, ale wprowadzenie go na rynek wtórny może znacznie zwiększyć pole manewru dla młodych osób, które szukają dla siebie mieszkań. MdM na rynku wtórnym będzie miał duże znaczenie zwłaszcza w mniejszych miastach, w których nie buduje się aż tylu nowych mieszkań.

Moim zdaniem powoli zacznie się rozkręcać również rynek najmu. Wynika to z tego, że i inwestorzy (wynajmujący) i najemcy są coraz lepiej wyedukowani, dzięki temu ta gałąź rynku zacznie się w końcu profesjonalizować.

Jeżeli chodzi o branżę pośrednictwa to nadal na rynku będą ważne: dobry fach i znajomość rzemiosła. Świadomi klienci zaczną bardziej doceniać umowy na wyłączność i bez hiperaktywnej ingerencji oddadzą się w ręce mądrego pośrednika. Stąd nasza Otodomowa rekomendacja: inwestycja w jakość, a nie ilość, budowanie lokalnych brandów agencyjnych i ciągłe samokształcenie – to sposób na sukces w 2016 roku i dobry punkt wyjścia na 2017. Bo “dobre dzieło zawsze się obroni”.

Marcin Jańczuk, metrohouse

2016 r. – zyska rzetelne pośrednictwo

Im więcej człowiek nabiera wiedzy i bagażu doświadczeń, z tym większą rozwagą podchodzi do prognozowania zmian w rynkowych trendach. Otaczająca nas rzeczywistość zmienia się w zawrotnym tempie. To, nad czym pracujemy w chwili obecnej może być za kilka miesięcy śmiesznym anachronizmem. Bezrefleksyjne podążanie za każdą nowinką technologiczną i narzędziami wdrażanymi przez bliźniacze firmy działające w branży po drugiej stronie oceanu nie jest dobrym tropem, tym bardziej, że daleko nam do rozwiniętego rynku pośrednictwa, przez co cały czas trzeba stawiać jednak na edukację i podkreślanie potrzeby współpracy z pośrednikiem w procesie kupna/sprzedaży nieruchomości.

Potrzeba nam trochę więcej spokoju. Wygrają Ci wszyscy, którzy zamiast obudowywać swój biznes agencyjny kolejnymi funkcjonalnościami postawią po prostu na relacje z klientem: przejrzyste umowy, jasny proces transakcji, transparentne cenniki, dobrze opracowane oferty i rzetelność obsługi. Tylko i aż tyle. Klient w całym swoim zabieganiu musi otrzymać zapewnienie, że przy (często) najważniejszej decyzji swojego życia ma za swoimi plecami doradcę – pośrednika, który zadba o oszczędność jego finansów, czasu i ułatwi wybór właściwego rozwiązania. Czasem warto wrócić do źródeł, by przypomnieć sobie o prawdziwej istocie pośrednictwa.

Maciej Górka, domiporta.pl

Rok 2016 na rynku nieruchomości może okazać się mniej stabilny niż poprzednie 12 miesięcy, które obfitowały w transakcje zarówno na rynku nowych, jak i używanych mieszkań. Problemem dla wielu kupujących może okazać się wyższy o 5 proc. minimalny wkład własny wymagany przy zaciąganiu kredytów hipotecznych, który ostudzi lub po prostu odsunie decyzję zakupową. Co więcej zagrożona jest akcja kredytowa, ponieważ wprowadzony podatek bankowy skieruje instytucje bankowe na agresywną sprzedaż droższych i krótkoterminowych pożyczek, ze stratą dla dość tanich obecnie hipotek. Klienci, którzy będą liczyć na wsparcie w ramach programu MdM mogą się rozczarować, gdyż zarezerwowali już prawie 371 mln PLN z dostępnej puli 730 mln PLN środków przeznaczonych na 2016 rok, a mamy dopiero połowę stycznia.

Pod dużym znakiem zapytania pozostaje także utrzymanie na najniższym w historii poziomie referencyjnej stopy procentowej (1.5 pkt proc.), która bezpośrednio wpływa na koszt kredytu. Powyższe prognozy będą miały duży wpływ na dynamikę transakcji, która może wpaść w trend spadkowy, a mówię tu o transakcjach zakupowych. Odsunięcie w czasie przez konsumentów decyzji o nabyciu lokum najprawdopodobniej sprawi, że wzrośnie ilość transakcji w sektorze najmu. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że na rynku rośnie liczba klientów, którzy nie posiłkują się kredytem, a kupują nieruchomości za gotówkę i jak podają współpracujący ze mną pośrednicy i deweloperzy ich udział w ogólnej liczbie transakcji w zależności od miasta oscylował na poziomie 20-40 proc. Właśnie Ci klienci, którzy posiadają gotówkę, lub tylko w małej części posiłkują się kredytem hipotecznym będą mieli szansę na zakup mieszkań z puli rynku pierwotnego, ponieważ wygenerowana nadpodaż zmusi deweloperów do cenowej walki o klienta. Pytanie czy pośrednicy będą umieli odpowiednio zmonetyzować swoje usługi w tym segmencie rynku. Na koniec, abstrahując od makroekonomicznych wywodów, chciałbym zwrócić uwagę branży pośrednictwa nieruchomości na strategię niektórych serwisów ogłoszeniowych zmierzającą do monopolu, którego negatywne dla klientów profesjonalnych efekty mogliśmy zaobserwować w segmencie ogłoszeń z branży motoryzacyjnej.

Marlena Joks, DOSPON

2016 to będzie rok pierwszych poważnych zmian na rynku nieruchomości. Odczują je zwłaszcza dewloperzy. Z powodu spadku dostępności kredytów hipotecznych pod koniec roku zaczną się pierwsze sygnały związane ze spadkiem cen nieruchomości. Złoży się na nią kilka elementów. Najważniejszym jest Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego . Zgodnie z nią aby uzyskać kredyt hipoteczny obecnie trzeba posiadać 15 % ceny sprzedaży nieruchomości w postaci gotówki. Warto jednak zastanowić się co w praktyce oznaczają tajemne procenty. Przy zakupie nieruchomości o wartości 300 000 zł , trzeba będzie więc posiadać 45 000 zł owej gotówki. Plus oczywiście koszty transakcji. Na rynku wtórnym będzie to min. 6000 zł podatku od czynności cywilnoprawnych. Kupujący mieszkanie na rynku pierwotnym nie płacą wspomnianego podatku pcc, ale musza się liczyć z kosztami wykończenia nieruchomości, szacowanymi na min. 500 zł za metr kwadratowy nieruchomości.

Warto pamiętać, że z powodu wspomnianej Rekomendacji S KNF w 2017 roku wpłata własna do uzyskania kredytu wyniesie już 20 % ceny sprzedaży. W przypadku opisanej wyżej nieruchomości o wartości 300000 zł , wyniesie ona więc 60 000 zł. Własne mieszkanie powoli staje się więc luksusem dla lepiej zarabiających. Dynamiczną sprzedaż w 2015 roku napędzała gotówka. NBP szacuje, że w ubiegłym roku w skali kraju aż 60 % wszystkich transakcji odbyło się bez udziału kredytów bankowych. Było to spowodowane gwałtownym wycofywaniem funduszy z giełdy i słabo opłacalnych lokat bankowych. Dla inwestorów bardziej opłacalny stał się zakup nieruchomości pod wynajem. Ten napływ gotówki na rynek nieruchomości zdaje się być już na wyczerpaniu. W przypadku Wrocławia widzimy wyraźna zmianę preferencji kupujących. Od lat modne Krzyki teraz spadły na drugą pozycję w rankingu dzielnic pierwszego wyboru przy zakupie nieruchomości. Teraz modne staje się Śródmieście . A zwłaszcza okolice ścisłego centrum miasta. Po wielu latach do łask kupujących wracają lokale w kamienicach. Już ponad 35 % wszystkich transakcji na rynku nieruchomości we Wrocławiu dotyczy zakupu lokali w budynkach z okresu międzywojennego. Jest to związane z licznymi remontami kamienic prowadzonymi przez sprawnie działające wspólnoty mieszkaniowe, a także świetną lokalizacją tych nieruchomości zwłaszcza pod względem komunikacyjnym.

Marta Kosińska, szybko.pl

Przewidując trendy dla rynku nieruchomości w 2016 roku warto rozważyć minimum dwa scenariusze (choć żaden z nich może się nie sprawdzić).

W pierwszym scenariuszu zakładamy że nie nastąpią żadne nadzwyczajne okoliczności. Co znaczy, że będziemy musieli dostosować się do zmieniających się stóp procentowych, marż kredytów, ale niezmienianych radykalnie programów rządowych, podatków (od nieruchomości czy czynności cywilno-prawnych) i generalnie nie nastąpi interwencja państwa w funkcjonowanie rynku. Przy takim scenariuszu możemy spodziewać się stosunkowo stabilnych cen, ale rosnącej liczby zakupów inwestycyjnych (także osób prywatnych, ponieważ dla wszystkich jasne staje się, iż nieruchomości to jedna najstabilniejszych i najpewniejszych inwestycji). Nadal rynek nieruchomości będzie rynkiem kupującego, a raczej klienta. I w tym kierunku powinny następować zmiany. Mimo że w ostatnich latach nastąpił już znaczny postęp w marketingu i obsłudze klienta kupującego i sprzedającego nieruchomość, to nadal na tym polu jest cała masa rzeczy do zrobienia i poprawienia. Niezaprzeczalnie zakup czy sprzedaż nieruchomości są w przypadku 95% osób najpoważniejszymi transakcjami jakich dokonują w życiu. Aby uzmysłowić sobie jak wiele można jeszcze zrobić warto pokusić się o analogię. Spójrzmy chociażby na sposób marketingu i obsługi klienta kupującego samochód (wydatek mniejszy niż koszt zakupu mieszkania) i zastanówmy się czy produkt jakim jest mieszkanie na sprzedaż jest traktowany z równą atencją jak sprzedawany samochód? Czy klient jest równie dobrze doinformowany i zadbany? Praca nad kontaktem z klientem, jakością i profesjonalizmem powinny być priorytetem dla pośredników na najbliższe lata. Szczególnie, że po uwolnieniu zawodów wzrosła również konkurencja pomiędzy pośrednikami i aby z sukcesem funkcjonować na rynku trzeba będzie postawić na jakość, wizerunek, wiarygodność etc.

Drugi scenariusz dla rynku to daleko idący interwencjonizm państwa. Jak pamiętamy jednym z postulatów wyborczych PiS była budowa i sprzedaż mieszkań za 2,5 do 3 tys. złotych za metr. Aktualnie w żadnym z 15 największych polskich miast rynkowe ceny nie są zbliżone do tej kwoty. Jeśli rząd rozpocznie realnie prace nad wdrożeniem tego planu, to nawet mimo iż nie jest to do zrealizowania w krótkim czasie, to rozchwieje to rynek i w zasadzie trudno przewidzieć jak na to zareaguje rynek. W każdym jednak przypadku dbałość o klienta powinna być dla pośredników priorytetem. Drugi scenariusz ma jeszcze wiele opcji rozwoju …..

Karolina Kłujszo, nieruchomosci-online.pl

Nadchodzący rok to z punktu widzenia portalu z pewnością dalszy wzrost jakości ogłoszeń. Już teraz ewidentnie można wskazać biura i pośredników, którzy stawiają na jakość zarówno zdjęć, jak informacji zawartych w ogłoszeniach. Publikacja dopracowanych, kompletnych ogłoszeń to jeden z elementów, które zwiększają atrakcyjność oferty. Kolejnym tematem, który bym obstawiała to rosnące znaczenie wiarygodności pośredników wśród osób poszukujących nieruchomości.

Budowa personal brandingu pozwala czerpać zyski z renomy, zachowując bardzo osobisty i wiarygodny poziom interakcji, co więcej użytkownicy wolą komunikować się z realnymi, prawdziwymi ludźmi. Łatwiej jest nawiązać kontakt, a także łatwiej jest zaufać osobie niż firmie. Obserwujemy jak stale rośnie liczba pośredników, którzy wykorzystują możliwość prezentacji własnej osoby jako profesjonalisty w kontekście oferty nieruchomości, stąd też zakładam, że trend ten z pewnością nie zmaleje.

Agnieszka Grotkowska, Freedom Nieruchomości

Rok 2016 zapowiada się na rok pełen wyzwań i niespodzianek. Developerzy jeszcze nigdy nie budowali tak dużo, programem MdM objęto rynek wtórny, popyt na mieszkania zwłaszcza w dużych miastach w dalszym ciągu utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Od wielu kwartałów mamy do czynienia z bardzo ustabilizowanymi cenami nieruchomości. Oprocentowanie kredytów wyjątkowo niskie, ale… Wzrasta wymagany wkład własny przy kredytach hipotecznych do 15% a do tego pojawia się podatek bankowy, co niewątpliwie wpłynie na rynek kredytów hipotecznych. Od maja w życie wchodzi nowa ustawa o ustroju rolnym, która w znacznym stopniu ograniczy obrót ziemią.

Skutki zapowiedzi wprowadzenia podatku bankowego widzieliśmy już pod koniec ubiegłego roku. Wzrost marż i wstrzymywanie decyzji kredytowych były powodem nie lada zamieszania przy części transakcji. Dodatkowym elementem wpływającym na rynek jest podniesienie od 1 stycznia wymaganego wkładu własnego do 15%. To wszystko może mieć wpływ na utrudnienia w uzyskaniu kredytów i zmniejszenie puli klientów posiadających wymaganą zdolność kredytową. Pamiętać również należy o tym, że o popycie decydują min. potrzeby i możliwości a na ocenę możliwości bardzo często wpływa ogólny klimat i sytuacja rynkowa, gospodarcza a w coraz większej mierze polityczna.

Zauważyć trzeba, że wspomniany podatek bankowy oraz wzrost kwot przeznaczonych przez banki może mieć wpływ na zmniejszenie kapitału przeznaczonego na nowe kredyty, co wprost może przełożyć się na zmniejszenie akcji kredytowej.

 

Próbując ująć wszystkie komentarze w jedną całość, wyłuskać z nich elementy wspólne i spiąć jedną klamrą rysuje nam się taki oto obraz 2016 roku:

  • niepewność spowodowana już zaszłymi, a także planowanymi przez nowy rząd zmianami prawnymi, które w istotny sposób będą oddziaływać na politykę kredytową i ceny na rynku nieruchomości,
  • wzrost znaczenia rynku najmu a także wzrost ilości transakcji gotówkowych na rynku kupna/sprzedaży,
  • wyraźniejsza, w drugiej połowie roku, walka cenowa pomiędzy deweloperami dysponującymi znaczną nadwyżką podaży a rynkiem wtórnym oferującym atrakcyjne cenowo oferty, ale jednocześnie ograniczonym zdolnością kredytową,
  • wzrost znaczenia nowych inicjatyw, projektów a także brandów prowadzonych przez ludzi z „nowego pokolenia pośrednictwa” przy jednoczesnej słabnącej roli stowarzyszeń,
  • wzrost znaczenia personal brandingu pośredników, inwestycja w jakość i samokształcenie się branży,
  • inwestycja w jeszcze lepsze zrozumienie potrzeb klienta, praca nad jakością komunikacji i transparentnością usług.

 

Rynek, który nadejdzie

Gru 14, 2015

W miniony czwartek miałem przyjemność pojawić się na spotkaniu poświęconym „Cyfrowej rewolucji w branży nieruchomości”. Wydarzeniu zorganizowanym przez firmę Fly on the Cloud i dotykającym meandrów przyszłości roli pośrednika, nowoczesnych aplikacji oraz tworzenia sprawnych organizacji.

Spotkanie miało formę czterech wystąpień połączonych z networkingiem i wymianą inspiracji.

Pierwsze z wystąpień należało do Magdaleny Dziewguć – szefowej Google for Work na Polskę – która opowiadając o rewolucji technologicznej, słusznie podkreślała jej ludzki wymiar. Wymiar, na który składa się konieczność uwzględniania dbałości o kulturę organizacyjną, różnorodność w zespołach, a także otwartość na zmiany. Kolejno, Kacper Ptasiński z Fly on The Cloud, w skondensowanej i sugestywnej formie, zaprezentował możliwości aplikacji Google. Przede wszystkim ich komplementarność, wygodę użytkowania i globalną potęgę. Moje przemówienie natomiast, dotyczące budowania marki biura nieruchomości, koncentrowało swój przekaz – przynajmniej w moim zamyśle – na aspekcie dbałości o relacje z klientem i kulturę organizacyjną. Wreszcie, jako czwarty prelegent, wystąpił Konrad Barnaciak z flathunters.pl, który zapowiadając 4-tą rewolucję w branży nieruchomości, wywołał niemałe poruszenie wśród słuchaczy. Nie zabrakło w niej odważnych tez. Według futurystycznej prognozy, pośrednik za kilka lat nie będzie potrzebny, a zmiany technologiczne związane choćby z automatyzacją procesu obsługi klienta są nieuniknione.

7 wniosków dla rynku nieruchomości

Owocem prezentacji jest 7 wniosków dla rynku oraz moja krótka refleksja o przyszłości, która nadejdzie:

  1.   Nie ma technologii bez człowieka. Jakiekolwiek zmiany, związane z tworzeniem i wdrażaniem nowych rozwiązań, zawsze muszą uwzględniać człowieka jako podmiot zmian i niezastąpiony ludzki pierwiastek w cyfrowym świecie.

  2.   Najważniejszym, ale też najtrudniejszym w rozwoju firmy jest jej kultura organizacyjna. Im bardziej uwzględnia ona różnorodność i otwartość na zmiany, tym na szybszy rozwój może liczyć.

  3.   Nowoczesne rozwiązania, takie jak chociażby Google Apps for Work, są doskonałym narzędziem ułatwiającym nie tylko pracę pośrednika, ale również umożliwiającym obserwacje zmian na świecie. Google, będąc jedną z najnowocześniejszych firm jest pewnego rodzaju buforem, pozwalającym rozumieć, co się aktualnie sprawdza.

4.   Technologia, wizerunek i reklama to jedynie zewnętrzne przejawy obecności danej marki na rynku. O prawdziwej sile stanowi jej kultura organizacyjna, a realne budowanie potęgi rynkowej zawsze zaczyna się od wewnątrz.

5.   Nie warto obruszać się na to, co nieuniknione. Zmiany są czymś naturalnym i właściwym światu. Jedyne co można wobec nich zrobić, to znaleźć sposób na wykorzystanie ich w swoim biznesie.

6.   Pośrednik musi szukać takich rozwiązań, które są albo trudno dostępne, albo drogie dla konsumenta. Tylko wówczas będzie w stanie budować swoją wartość i przyciągać ofertą. Droga na skróty w perspektywie długoterminowej zawsze będzie drogą donikąd.

7.   To, czy rola pośrednika za X lat zostania zupełnie zmarginalizowana, raczej nie powinno budzić wątpliwości. Zastanawiający jest raczej fakt dotyczący tego, jak w nowej rzeczywistości odnajdzie się pośrednik otwarty na zmiany. Czy cały proces przejmą na siebie aplikacje i algorytmy, czy jednak czynnik ludzki dalej zostanie niezastąpiony?

Rynek, który nadejdzie

Zmiany na pewno nadejdą. Pytanie kiedy i jak bardzo rola pośrednika będzie musiała zostać przedefiniowana? Stojąc jednak – mimo wszystko – twardo na ziemi warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Dywagacje na temat przyszłości pośrednika nie uwzględniają jednej rzeczy. Pośrednictwo to bardzo konfliktogenna branża i to w dwóch płaszczyznach: komunikacji międzyludzkiej oraz aspektów prawnych.

Dziś pośrednik nieruchomości jest pożądanym wsparciem w zakresie kontraktowania warunków transakcji, negocjacji ceny, mediacji w sytuacjach konfliktowych czy rozwiązywania kwestii prawnych. Dopóki te elementy nie zostaną wyeliminowane w procesie kupna-sprzedaży, dopóty obecność pośrednika będzie wskazana.

Nie ulega jednak wątpliwości, że rynek który nadejdzie będzie się coraz bardziej radykalizował w potrzebie zagwarantowania konsumentowi maksymalnego komfortu. Uczynienia z niego avatara ślęczącego przed ekranem smartfona i realizującego na kliknięcie (bądź na skinienie głową) wszystkie niezbędne potrzeby. Gdzie tu pośrednik? Na pewno nie w roli łącznika między sprzedającym a kupującym. Raczej będzie musiał się repozycjonować na goalkeepera będącego głosem intuicji w stechnicyzowanym świecie. Szczególnie uwzględniając 3 inne zjawiska, które oprócz technologii zmieniają zwyczaje zakupowe.

taniość – każdego dnia rynek zalewają tysiące produktów, których wyrafinowana komunikacja marketingowa jest coraz trudniejsza do utrzymania więc sprowadza się do obniżania cen.

natychmiastowość – psycholog Dawid Lewis pisał, że „świat doświadcza syndromu zmęczenia informacją”. To powoduje nie tylko trudność odnalezienia tej pożądanej, ale również sankcjonuje wielowątkowość informacji i ich niekonluzywność. Rozbuchana do granic możliwości informacja z dziś, jutro staje się zaledwie wspomnieniem, ponieważ nowe wątki zalewają łaknące świeżości media.

próżność i powierzchowność – skoro coraz więcej możemy mieć i coraz trudniej zweryfikować to, co właściwe, permanentnie doświadczamy miałkości i popadamy w próżność. Jako konsumenci stajemy się niewolnikami cudzych kreacji w obronie własnych wartości.

Łatwo więc sobie wyobrazić wizję, w której człowiek zmieni się w warzywo wegetujące na kanapie i realizujące wszystkie potrzeby za pomocą myśli. W przyszłości chcąc kupić mieszkanie wystarczy, że w mojej głowie pojawi się myśl kupna M, która zakwalifikowana przez określony algorytm jako „wymagająca działania” uruchomi całą serię zdarzeń prowadzą od: szybkiego określenia obecnej stopy życia, preferencji i możliwości finansowych, specyfikacji potrzeb mieszkania, przeskanowania otoczenia, wyselekcjonowania ofert, rozpoczęcia procesu ich kojarzenia aż do 100% sukcesu, gdzie będę musiał tylko skinąć głową wyrażając akt woli „biorę”.

Kupujesz to?