Zobacz, co musisz sprawdzić, zanim kupisz szkolenie nieruchomości

15

Lut, 2018

Uczestnictwo w szkoleniach to jedna ze standardowych aktywności na rzecz rozwoju osobistego czy zawodowego. Problem polega na tym, że w morzu ofert coraz trudniej wybrać te właściwe. W tym artykule dzielę się wskazówkami, jak wybierać szkolenia nieruchomości, aby osiągać maksimum rezultatów!

To, że branża nieruchomości rośnie w oczach, widać nie tylko po liczbie realizowanych transakcji i poziomie cen (podwyżek!), lecz także po rynku szkoleniowym. Nie pamiętam roku, kiedy tak wiele inicjatyw było organizowanych przez tak różne osoby, z tak różnych dziedzin. Jak się domyślasz – z tak różnym skutkiem.

Mam wrażenie, że w naszej branży wystarczy krzyknąć: reklama na Facebooku, social media, wyłączność, hashtagi czy inne twittery – i sala milknie. Prowadzący jak z rękawa sypie dumnie brzmiącymi pojęciami i liczbami robiącymi wrażenie. Co rusz wrzuca tajemnicze CTR-y, big data i employer branding, budując wrażenie autorytetu. Wszystko wydaje się piękne, ale na drugi dzień każdy wraca do swojej szarzyzny i nie robi niczego z uzyskaną wiedzą. Popełnia te same błędy, wkurza się na tę samą rzeczywistość. Jest tam, gdzie był, mimo wrażenia z wczoraj, że dotknął nieba.

Jak wybierać szkolenia nieruchomości?

Niestety wśród różnych ofert przewijających się w moim codziennym newsfeedzie spotkałem się z takimi, które budzą moje zwątpienie. Co jest tego powodem? Organizatorzy bądź prowadzący, którzy z poruszaną tematyką na poziomie kompetencji mają tyle wspólnego, co obietnice wyborcze z realizacją. Zaczęło mnie to męczyć, więc czas na reakcję.

Dlatego przygotowałem dla Ciebie kilka wskazówek, które pomogą Ci wybrać właściwe szkolenie w branży nieruchomości. Mam nadzieję, że dzięki nim poziom ofert szkoleniowych wzrośnie, Ty zawsze uzyskasz oczekiwany rezultat, a nieuczciwi organizatorzy zastanowią się dwa razy, zanim wyskoczą ze swoją „najlepszą” ofertą.

 

1. Sprawdź, czy możesz zweryfikować prowadzącego

Jesteśmy podatni na błędy poznawcze i nagminnie ulegamy wpływom innych. Wystarczy zobaczyć post na Facebooku z ofertą nieruchomości i hasłem REZERWACJA. SELFIE ze spotkania grupowego, w którym publikujący jest w centrum. Zdjęcie z MINISZKOLENIA i już masz wizję człowieka, który jest ekspertem. A to często iluzja.

Jedną z najważniejszych rzeczy, którą możesz zrobić, wybierając szkolenie, to sprawdzić, czy masz możliwość zweryfikowania prowadzącego. Innymi słowy, czy podejmując decyzję o szkoleniu, podejmiesz ją na podstawie wiedzy o prowadzącym, czy na podstawie wyobrażenia, które on chce w Tobie zbudować?

Jeśli chcesz zdecydować się na jakiekolwiek szkolenie, sprawdź, kto za tym stoi. Albo więcej, CO za daną osobą stoi?

Sprawdź:

  • Jak długo pracuje w branży?
  • W czym się specjalizuje i czego już dokonał?
  • Jakimi wynikami może się pochwalić? (Ile sprzedał nieruchomości, ile podpisał umów na wyłączność, ile zrealizował kampanii na Facebooku itd.).
  • Jak bardzo tematyka szkolenia jest spójna z osobistą skutecznością trenera?
  • Czy ta osoba ma kompetencje trenerskie pozwalające przyswajać materiał?
  • Kto za tą osobą stoi? Kim się otacza? Od kogo czerpie wiedzę?
  • Czy możesz znaleźć życzliwe Ci osoby (bardzo ważne!), które mogą dać Ci szczerą informację zwrotną na temat szkolenia i prowadzącego?

 

2. Referencje, tak ale..

Powszechnym elementem każdej oferty szkoleniowej są referencje. To zrozumiałe. Są namacalną oceną efektu pracy i dlatego też stanowią świetne narzędzie wywierania wpływu. Co oczywiste, pomagają nie tylko w sprzedaży szkoleń czy innych produktów, lecz także w pozyskiwaniu klientów nieruchomości. Ale uważaj. Może za nimi kryć się pewna pułapka.

Czy widziałeś kiedyś negatywne referencje, którymi ktoś się chwalił? Wątpię. Celem referencji jest przedstawienie danej osoby w pozytywnym świetle (sam stosuję tę formę promocji). Jeśli więc będziesz traktował je jako wymierną podstawę do wzięcia udziału w jakimś szkoleniu, możesz się rozczarować. Jak mądrze wykorzystać referencje?

  • Po pierwsze, sprawdź, KIM jest osoba rekomendująca prowadzącego. JAKIM jest człowiekiem i specjalistą.
  • Po drugie, porównaj referencje między sobą i zweryfikuj, na ile są one personalne, a na ile pisane szablonowo. Uwierz, że często można spotkać referencje pisane pod dyktando, co powinno budzić sceptycyzm co do ich rzetelności.
  • Po trzecie, w referencjach znajdź punkty wspólne dotyczące szkolenia i szkoleniowca. Im więcej wskazań na te same elementy, tym większe prawdopodobieństwo prawdziwości i jakości szkolenia

3. Zadaj sobie trudne pytanie – dlaczego ktoś prowadzi szkolenie?

Uważam, że jednym z deficytów współczesnego świata jest brak refleksji i stawiania sobie trudnych pytań. Pędzimy dzień za dniem, aby ciągle gonić króliczka i mieć poczucie, że robimy coś ważnego. Karmimy się wiecznym „done”, zapominając, że za każdym zadaniem niczym głowa Hydry wyrastają dwa kolejne.

Chcesz zapisać się na konkretne szkolenie? Świetnie. Zadaj sobie pytanie, dlaczego ktoś właśnie organizuje takie szkolenie?

  • Czy to clou jego działalności?
  • Czy nie szuka sposobu na potencjalnie łatwy zarobek?
  • Jaki biznes prowadzi i jak ten biznes prosperuje?

Kiedy obserwuję ofertę szkoleniową w branży, to widzę trzy segmenty:

  • teoretyków, którzy biegają ze szkolenia na szkolenie, z każdym spotkaniem coraz bardziej żyjąc w oderwaniu od praktyki;
  • praktyków wysokiej klasy, znających się na materii, uczących w myśl zasady „uczeń przerósł mistrza”;
  • hochsztaplerów, którym biznes nie poszedł i próbują utrzymać się na powierzchni, składając ofertę wielkich nadziei.

 

4. Poproś o szczegółową agendę.

Nie kupuj kota w worku. Tak jak klient wymaga od Ciebie zaprezentowania pomysłu na sprzedaż nieruchomości, tak Ty decydując się na szkolenie, masz prawo wymagać programu. Agendy, która punkt po punkcie wskaże, co będzie przedmiotem szkolenia, jak będzie wyglądał dzień, jakie korzyści wyniesiesz z poszczególnych modułów.

Program szkolenia to absolutna podstawa. Z doświadczenia uważam, że od tego, jak jest przygotowany, zależy, jak wygląda szkolenie. Jeśli ktoś wie, o czym pisze w agendzie, z dużym prawdopodobieństwem ma przemyślane spotkanie od A do Z.

 

5. Porozmawiaj z prowadzącym.

Napisz e-mail, odezwij się na Facebooku, zadzwoń. Nie ma nic lepszego niż bezpośredni kontakt z prowadzącym i próba porozmawiania o szkoleniu. Jakie pytania możesz zadać?

  • Która to edycja szkolenia?
  • Co jest główną motywacją, aby je zorganizować?
  • Kto już przeszedł podobne szkolenia i co zmienił w swojej pracy?
  • Dlaczego nie warto wziąć udziału w tym szkoleniu?

6. Zapisz na kartce rezultat, który chcesz osiągnąć. 

Przed podjęciem decyzji „na tak”, zatrzymaj się na chwilę. Zastanów się nad listą zagadnień: Z tego szkolenia chcę wyjść z wiedzą o tym, JAK…, aby następny dzień zacząć od…

Jak to zrobić najprościej? Wyobraźmy sobie, że zainteresowałeś się szkoleniem z wyłączności. Odpowiedz sobie na pytania:

  • Czego chcę się dowiedzieć? Na przykład poznać argumenty ZA wyłącznością.
  • Czego chcę się nauczyć? Na przykład zbijać obiekcje klientów przeciw wyłączności.
  • Co muszę zmienić w moim nastawieniu? Na przykład akceptować odmowy klientów i dać sobie prawo do NIE.

Konstruując w ten sposób listę potrzeb, możesz ją skonfrontować z programem szkolenia. Jeśli nie ma w nim odpowiedzi na Twoje potrzeby, a również po personalnym kontakcie z prowadzącym ich nie uzyskałeś – nie warto.

 

7. Liczy się praktyczna wiedza.

Niestety większość szkoleń w naszej branży ma formę wykładów czy prelekcji, a nie warsztatów, na których ćwiczysz konkretne umiejętności. Bardzo łatwo można to zaobserwować już na poziomie akademickim wszelkiego rodzaju kursów. Uważam, że jest to jedna z kluczowych przyczyn kondycji kompetencyjnej pośredników. W mojej ocenie to największa blokada rozwoju.

Szkolenia, na których prowadzący wygłasza mniej bądź bardziej ekwilibrystyczny monolog, mogą wzbudzać uśmiech i dawać chwilowe poczucie spełnienia, ale nic więcej się za tym nie kryje.

  • Jeśli szkolenie nie ma formy warsztatowej – odpuść.
  • Jeśli prowadzący nie potrafi Ci odpowiedzieć, jakie umiejętności poćwiczysz – odpuść.
  • Jeśli nie uzyskasz informacji, z czym konkretnym wyjdziesz po spotkaniu – odpuść.
  • Jeśli nie jesteś w stanie stwierdzić, jakiej zmiany oczekujesz – odpuść.

W przeciwnym wypadku wydasz pieniądze. Pośmiejesz się. Porozmawiasz ze znajomymi, a na końcu wyjdziesz z niczym i w poniedziałek zaczniesz tak samo. Aha, jedno się zmieni. Wystawisz pozytywne referencje karmiony regułą wzajemności.

 

8. Nie ufaj hasłom.

Uniwersalne metody. Najlepsze strategie. Doskonałe rozwiązania. Niezawodne wskazówki. To tylko hasła mające na celu zwrócić naszą uwagę i pobudzić pragnienie. Marketingowo spełniają ważną funkcję, jednak pamiętaj, aby brać je w nawias i na podstawie takiego przekazu nie podejmować decyzji. Liczy się merytoryka. Patrz punkt 7!

 

9. Nie ucz się rzeczy infantylnych.

Wiem, że ta część może wzbudzić największe kontrowersje, ale proszę, nie uprawiajmy dziecinady. Szkolenia typu:

  • Jak robić live’y na Facebooku?
  • Jak stosować odpowiednie hashtagi?
  • Jak ogarnąć Instagram czy Snapchat?

 

Podstawą są elementy prawa, obsługi klienta, sprzedaży, marketingu osobistego i promocji. Nie wiem dlaczego, ale przyzwyczailiśmy się, że szkolenie może poprowadzić każdy. Wystarczy stanąć przed publicznością, wyświetlić prezentację i to wszystko. Tymczasem trenerstwo to wysokiej klasy kompetencje. Od nich zależy jakość materiału, którego się nauczysz. Wybieraj mądrze!

PS Intencją mojego artykułu jest stworzyć miniporadnik pozwalający uniknąć rozczarowań i wybierać szkolenia, które nie dają wymiernych rezultatów. Zaniżają jakość, wyciągają pieniądze, infantylizują branżę i budują fasady ekspertów. Ci dobrzy sami się obronią.

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij ⤵ 

Wsparcie bloga